O nauczaniu religii i etyki w szkole
 
Red. Radosław S. Czarnecki
 
 
Cóż nas od siebie dzieli? Nasze poglądy?
Przyzna Pan, że to tak niewiele.

Arcybp G. Roncalli
 
Gdy arcybp G. Roncalli (papieski nuncjusz w Paryżu, 1944?53, późniejszy papież Jan XXIII, 1958?63) wypowiadał te słowa, będące mottem mojego wystąpienia, do francuskiego radykalnego antyklerykała E. Herriota podczas jednego z dyplomatycznych rautów w Paryżu lat 50. XX wieku, zimna wojna osiągała swoje apogeum. Czy wzajemne stosunki osób wierzących ? u nas w Polsce w przeważającej mierze katolików ? i niewierzących, ateistów, agnostyków, sceptyków, muszą być podobne do owej atmosfery z okresu zimnej wojny między przeciwstawnymi blokami politycznymi? Nikomu i niczemu to nie służy.
 
Nie może trwać bowiem dalej sytuacja, gdy obydwie strony tej dysputy publicznej, zahaczającej bezwzględnie o niesłychanie ważkie zagadnienia z punktu widzenia społeczeństwa i państwa polskiego (to sprawy istoty bytu narodowego i jakości życia przyszłych pokoleń), traktują swego interlokutora według dewizy kontrreformacyjnego papieża Aleksandra VII (1655?67), iż ?...zły katolik jest zawsze lepszy od dobrego heretyka?.
 
Taki stan rzeczy obserwuje się gdy dyskusja zbacza np. na zagadnienie nauczania religioznawstwa (bądź nauk o religii) w szkołach publicznych. A zaognia się jeszcze bardziej gdy problem schodzi na zajęcia z religii. Jak zauważyli prof. prof. S. Obirek i T. Bartoś, w obecnej formie zajęcia z tego przedmiotu są w zasadzie katechizacją, nie nauką. W szkołach publicznych taka forma indoktrynacji religijnej zaprzecza moim zdaniem ? podstawowym zasadom neutralnego światopoglądowo, nowoczesnego państwa prawa oraz milczenia każdego obywatela w sprawach sumienia. Owa metoda nauczania religii winna być prowadzona jedynie w ośrodkach przyświątynnych. Słusznie prof. T. Bartoś postuluje, aby w szkołach ponadpodstawowych wprowadzić przedmiot pod nazwą propedeutyka nauk humanistycznych (nazwa jest tu nieistotna), w ramach którego jedną z części składowych byłoby właśnie religioznawstwo (obok np. elementów innych nauk humanistycznych: filozofii, etyki, socjologii itd.).
 
Osobiście wypowiadam się za nauką o religiach, ich istocie, historii i kanonach, bo może zawierać nie tylko zasób wiedzy humanistycznej, ale jest przede wszystkim być edukacją w zakresie tolerancji, dialogu, wzajemnego zrozumienia, multikulturowości. A z tym wiąże się przede wszystkim humanizacja relacji interpersonalnych, co przekłada się z kolei na poziom i jakość wykształcenia obywatelskiego, szacunek dla godności drugiego człowieka, jego wartości i osobowości.
 
Znając realia Polski, jej historię i stan aktualny trzeba stwierdzić, że religioznawstwo i konfesyjna edukacja religijna (czyli jak mówią profesorowie Obirek i Bartoś ? katechizacja) nie muszą być przecież postrzegane antynomicznie, konkurencyjnie, kolizyjnie. Dziś bowiem wszystko pojmuje się w kategoriach konkurencji, wyścigu, współzawodnictwa. Kto ? kogo, lepszy ? gorszy, zwycięstwo ? porażka itp. to niewłaściwe ujęcie tej problematyki. Bo przecież obie wymienione tu dziedziny edukacji, kształtowania osobowości młodego człowieka mają (albo ? winny mieć) podobne cele, zamiary, założenia i kalkulacje.
 
W środowiskach Towarzystwa Kultury Świeckiej im. prof. T. Kotarbińskiego oraz Polskiego Towarzystwa Religioznawczego dyskutowano od wielu lat problem nauczania religioznawstwa w szkołach ponadpodstawowych. Oba środowiska mają w tej mierze doświadczenie z lat minionych. Na podstawie doświadczenia i prób ? trzeba przyznać niezbyt udanych w przeszłości ? powstał projekt wydawania (jako pomocy w nauce o religiach/religioznawstwa) periodyku roboczo zatytułowanego ?Zeszyty wiedzy religioznawczej dla szkół ponadpodstawowych?. Docelowo miałby to być miesięcznik.
 
Cele realizacji tego projektu można przedstawić w postaci trzech celów: cel poznawczy (jak rozszerzenie wiedzy humanistycznej); cel cywilizacyjno-ogólno-rozwojowy (upowszechnienie zasad tolerancji, zrozumienia ?Inności? oraz wartości niesionych przez inne kultury, personalnego otwarcia itd.); cel wychowawczy to krzewienie (tolerancji i szacunku dla różnych światopoglądów, otwarcie na świat, racjonalizowanie postaw i procesu decyzyjnego młodych ludzi przez prezentację pluralizmu kultury ludzkiej etc.).
 
Z kolei założenia programowe projektu zeszytów mogłyby się obejmować: definicje i pojęcia związane z religią jako zjawiskiem społeczno-historyczno-kulturowym; struktur religii (doktryna, kult, liturgia, obrzędowość, organizacja i instytucjonalizacji); geneza i podstawowe funkcje każdej religii; typy religii, pluralizm religijny i jego efekty; religia, a kultura; religie światowe; religie pierwotne, a religie uniwersalistyczne; ewolucja religii w perspektywie dziejów (synkretyzm religijny, irenizm, wzajemne przenikanie wierzeń religijnych itd.); religie, a ruchy para-religijne; człowiek jako Homo religiosus; sceptycyzm poznawczy, a wiara religijna i niewiara, agnostycyzm, ateizm, krytyka religii ? konfrontacja czy dialog; geografia religii; elementy psychologii i socjologii religii; elementy historii porównawczej religii.
 
Red. Radosław S. CZARNECKI ? jest historykiem i religioznawcą, stałym współpracownikiem ?Res Humana?.