Omówienie dyskusji

W dyskusji głos zabierali Radosław S. CZARNECKI (z Wrocławia), Gabriel ZIEWIEC (Rzeszów), Adam KĘDZIERAWSKI (Chełm), Napoleon KOSIŃSKI (z Radomia) oraz Marian FLIGER (z Warszawy).
 
Radosław S. CZARNECKI odniósł się przede wszystkim do wystąpienia prof. M. Szyszkowskiej. Jego zdaniem w Polsce nie mamy demokracji lecz „teledemokrację”. A to są różne znaczenia, terminy i pojęcia. Polskie media stawiając siebie za wzór cnót wszelakich i karczując pluralizm (przytoczono tu sentencję św. Bernarda z Clairvaux mówiącą, że „Kto stawia siebie jako pana, staje się tym samym uczniem głupca”) powodują uwiąd demokracji, wolności obywatelskich, swobody myśli oraz wypowiedzi, samodzielności i oryginalności myślenia. Mówca przypomniał o dezyderatach A. Gore’a, b. prezydenta USA, który w swej ostatniej książce Zamach na rozum ukazuje zagrożenia jakie niesie dla demokracji – i są to tezy uniwersalne, jak najbardziej aktualne w naszym kraju – symbiozy kapitału, polityki i mediów. Zwłaszcza wszechobecność kapitału, komercjalizacja wszystkich dziedzin życia współczesnego, konsumeryzm jako wartość sama w sobie – przede wszystkim chodzi tu o przekaz informacji oraz edukację – rodzą poważne zagrożenia w tym względzie.
 
Niezwykle niebezpieczne są procesy, obserwowane w polskich (i nie tylko) mediach. Z jednej strony to totalizacja (czyli jak u Orwella – Wielki Brat), z drugiej – infantylizacja, karnawalizacja, zabawa „na śmierć”. Obie drogi są niebezpieczne, gdyż przeczą zasadniczym wartościom demokracji, społeczeństwa otwartego, wolnościom obywatelskim i zasadom państwa prawnego.
 
Z kolei Gabriel ZIEWIEC w kontekście nierówności społecznych i funkcjonowania współcześnie demokracji w Polsce zwrócił uwagę na chaotyczną i przypadkową wyprzedaż majątku narodowego (w pierwszych latach transformacji ustrojowej), co jego zdaniem zaważyło niesłychanie na sytuacji obecnej. Procesy transformacyjne jakie zaszły w naszym kraju miały charakter ustroju XIX-wiecznego, zwanego „kapitalizmem manchesterskim”. W zderzeniu z dzisiejszym gospodarczym na świecie dogmat o wyższości neoliberalnej ekonomii nad innymi formami gospodarowania nie wytrzymuje krytyki. Zdaniem G. Ziewca trzeba krytycznie ocenić wiele spraw w naszym kraju. Mówca przytoczył szereg danych statystycznych, dotyczący ubóstwa, minimum biologicznego, postępującego rozwarstwienia społecznego, zawężającego się dostępu do edukacji. To rzutuje na jakość demokracji i jej funkcjonowanie.
 
Charakterystycznym jest – i to warto w kontekście tego głosu w dyskusji przytoczyć – że wg danych „unijnych” wśród krajów OECD Polska zajmuje jedno z pośledniejszych miejsc (25-te). Ma także najwyższy wskaźnik nierówności, brakuje Polsce 5–6 mln. mieszkań itd. Jako przykład dla takiej oceny naszej demokracji podał poziom czytelnictwa w Polsce. Jest on najniższy spośród krajów Unii Europejskiej. W końcowej części wystąpienia G. Ziewiec podał przykład coraz większego zatrudniania pracobiorców na tzw. „umowach śmieciowych” (czyli na czas określony – procent pracujących w taki sposób Polaków jest w naszym kraju najwyższym spośród krajów UE) i nie potrafiących wyżyć z takich pensji. Praca bowiem nie jest gwarancją uniknięcia biedy, wykluczenia i degradacji społecznej.
 
Z kolei Adam KĘDZIERAWSKI zwrócił uwagę na całkowitą deprecjację pojęcia: autorytet (w kontekście upowszechnianego obecnie w przekazie publicznym terminu: celebryta). Jego zdaniem oba te pojęcia niewiele łączy, a stosowana powszechnie zamienność tych pojęć wprowadza zamęt, nieporozumienia, intelektualną anarchię. Mówca poruszył problem dostępu do prawdziwych, nie manipulowanych i rzetelnych informacji – zwłaszcza w środowisku nauczycielskim (jakie reprezentuje). Ma ten aspekt kapitalne znaczenie w kontekście dostępu nauczycieli do wiedzy, do informacji w formie pluralistycznej, alternatywnej – nie dogmatycznej. Braki w tej mierze, pozorność pluralizmu i ograniczenia w dostępie do informacji idą w parze z permanentnym obniżaniem poziomu edukacji i wykształcenia w Polsce. Obciążał tym faktem przede wszystkim nieprzemyślaną do końca reformę szkolnictwa podjętą w naszym kraju w końcu lat 90. XX wieku. W wystąpieniu A. Kędzierawskiego znalazła się także krytyka antyintelektualizmu tak powszechnego w krajowych mediach. Podstawową bowiem wartością jest zysk. Komercjalizacja wszystkiego nastawiona jedynie na tę właśnie sferę bytu człowieka daje opłakane rezultaty.
 
Następnym uczestnikiem dyskusji był Napoleon KOSIŃSKI (z Radomia). W jego wystąpieniu znalazły się dezyderaty dotyczące: większego zainteresowania Towarzystwa Kultury Świeckiej humanistyką, filozofią patrona Towarzystwa oraz najszerzej pojętym dobrem człowieka.
 
Aby skuteczniej promować wizję Towarzystwa mówca postulował intensyfikację prób dojścia do mediów elektronicznych. Chodzi także o nawiązanie trwałej i systematycznej współpracy z tygodnikiem (lub dziennikiem) o określonym profilu tematyczno-ideowym, tak aby idee przyświecające Towarzystwu mogły być prezentowane szerszemu ogółowi odbiorców.
 
Ostatnim dyskutantem był Marian FLIEGER (Warszawa). Jako uczeń prof. T. Kotarbińskiego także (podobnie jak poprzednik) postulował poszerzenie zainteresowań Towarzystwa Kultury Świeckiej właśnie o idee i naukę Patrona Towarzystwa. M.in. przypomniał, iż w 2013 roku mija 100 lat od ukazania się Szkiców praktycznych T. Kotarbińskiego, które stały się później punktem wyjścia dla całego dorobku Profesora w dziedzinie prakseologii. M. Fliger podkreślił, iż rocznica ta winna zaowocować konferencją bądź panelem na ten temat. Jest to bowiem niesłychanie ważna i przełomowa cezura czasowa dla polskiej humanistyki, dla polskiej logiki i filozofii.
 
Podsumowania dyskusji panelowej dokonał red. naczelny RES HUMANA dr Z. SŁOWIK. Jego krótkie wystąpienie puentuje się w triadzie: godność – humanizm – sprawiedliwość. I oddaje ono celnie istotą działalności Towarzystwa Kultury Świeckiej im. prof. T. Kotarbińskiego jak i tematykę kolejnych konferencji przez nie w przyszłości organizowanych.
 
Oprac.
RWCz.