Ponownie przed Trybunałem w Strasburgu
Autor: Wacława Mielwczyk
Po głośnym orzeczeniu Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu w sprawie Alicji Tysiąc przyszło orzeczenie kolejne: w odpowiedzi na skargę polskiego ucznia Trybunał uznał w czerwcu br., że kreska na świadectwie w miejscu przedmiotu religii/etyki narusza prawo do milczenia w sprawie przekonań religijnych. Ujawnia bowiem, że uczeń nie chodził na religię, a zatem, że jest niewierzący lub nie jest wyznawcą dominującej w Polsce religii rzymskokatolickiej.
Trybunał uznał, że państwo ma prawo dowolnie regulować nauczanie religii w szkołach, ale nie może naruszać prawa do milczenia w sprawach sumienia i wyznania. A tak się dzieje, gdy uczniowie nie mają możliwości uczestnictwa w lekcjach etyki, czego skutkiem jest kreska na świadectwie. Trybunał stwierdził też, że kreska z etyki | religii to forma „nieuzasadnionego piętnowania” uczniów. Brak alternatywnych lekcji etyki powoduje, że nie mogą podwyższyć średniej na świadectwie, co pogarsza ich sytuację w porównaniu z uczniami uczęszczającymi na lekcje religii.
W związku z tym orzeczeniem głos zabrały dwie instytucje państwowe: minister Edukacji Narodowej Katarzyna HALL oświadczyła, że za brak etyki w szkołach odpowiadają samorządy lokalne, które są właścicielami szkół, a MEN nic do tego nie ma. W podobnym tonie oświadczenie złożyło Ministerstwo Spraw Zagranicznych.
Tymczasem dla niezależnych instytucji i organizacji w naszym kraju orzeczenie Trybunału jest dokumentem, który wymaga poważniejszej refleksji.
P.o. rzecznika praw obywatelskich Stanisław TROCIUK w piśmie z 9 lipca br. do minister Hall napisał, że wyrok „ma fundamentalne znaczenie dla praktyki oświatowej w Polsce” i dla „realizacji postanowień dotyczących wolności sumienia i wyznania zawartych w konstytucji RP i konwencji o ochronie praw człowieka”. „Problemów z organizowaniem lekcji etyki – stwierdza RPO – nie można tłumaczyć wyłącznie brakiem odpowiedniej liczby chętnych”. Według istniejących przepisów musi być ich w szkole przynajmniej siedmioro, ale RPO – powołując się na pomysł Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka – sugeruje, że można by tę liczbę zmniejszyć do trzech, tak jak to uczyniono w przypadku nauki języka mniejszości w szkole. RPO zwrócił się do minister Hall o „udzielenie informacji na temat planowanych działań zmierzających do realizacji ustaleń zawartych w wyroku Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w sprawie Grzelak przeciwko Polsce”.
Na temat orzeczenia Trybunału wypowiedziało się też Polskie Stowarzyszenie Racjonalistów. W oświadczeniu z 18 czerwca br., podpisanym przez prezes Stowarzyszenia Małgorzatę LEŚNIAK, stwierdza się m.in., iż „Mimo zapewnień ze strony Ministerstwa Edukacji Narodowej, etyka jest dostępna dla marginalnej liczby uczniów jedynie jako uzasadnienie istnienia formalnie alternatywnej religii, a tłumaczenie, że nie ma zapotrzebowania na takie lekcje, bądź nie ma wystarczającej liczby nauczycieli etyki, jest jedynie pogłębianiem problemu, a nie jego rozwiązaniem”. Stowarzyszenie, sugerując stosowną renegocjację konkordatu w tej i innych kwestiach, ogłasza zarazem, że „dla wszystkich zainteresowanych lekcjami etyki w szkole (uczniów, nauczycieli i rodziców) przygotowuje portal edukacyjny wraz z forum dyskusyjnym”, i wskazuje adres internetowy: www.etykawszkole.pl.
Jak nas poinformowano, Prezydium Rady Krajowej Towarzystwa Kultury Świeckiej, z uwagą śledzi sprawę nauczania etyki w polskich szkołach, czemu dano wyraz w uchwale niedawnego XI Zjazdu Krajowego ruchu, w której sformułowano postulat nadania równoprawnego statusu religii i etyki w nauczaniu szkolnym ze wszystkim wynikającymi z tego następstwami dla praktyki szkolnej.
Res Humana nr 4/2010, s. 10