Wiccanizm – feministyczne neopogaństwo
Autor: Leonard Pełka
Jedną z odmian współczesnego neopogaństwa stanowi wiccanizm (staroang. wicca – mądra, obdarzona tajemną wiedzą) będący kontynuacją tradycji czarostwa europejskiego. U jego podstaw spoczywa wykreowany przez Kościół rzymsko-katolicki w XV wieku, mit o kobiecie, która zawarła pakt z szatanem i oddała się jemu w trakcie sabatowego randez vous. Tym samym wystąpiła przeciwko Bogu, Kościołowi, jak też funkcjonującemu porządkowi społecznemu. W danym micie postacie dawnych pogańskich szamanek i wróżbitek oraz wywodzących się z ich tradycji ludowych znachorek-zielarek powiązane zostały z judeo-chrześcijańskim szatanem. Wskazany mit stał się preludium do wybuchu sakralnego ludobójstwa – trwających blisko trzy wieki „polowań na czarownice”. Pochłonęły one na naszym kontynencie około miliona ofiar. Czas ów zapisał haniebne strony w księdze historii katolicyzmu. I faktu tego nie są nawet władne zatrzeć wypowiedziane, w bazylice św. Piotra podczas obchodów jubileuszowych 2000 r., słowa przeprosin kobiet za winy Kościoła. Istota owych win tkwi już w samej jego doktrynie, na co wskazuje m. in. Margaret Starbird, twierdząc: „Zinstytucjonalizowane chrześcijaństwo, które żywi zachodnią cywilizacją od blisko dwóch tysięcy lat, ma być może u podstaw ogromną doktrynalną usterkę – teologiczny «błąd św. Andrzeja, błąd jakim jest wyparcie się tego co żeńskie (....) Zagubienie pierwiastka żeńskiego miało fatalny wpływ na naszą kulturę (..„) Głębokie rany u kresu drugiego tysiąclecia chrześcijaństwa noszą zarówno kobieta jak i mężczyzna”.

Wiedzmy - Hans Baldung (1480–1545)
Funkcjonują różne teorie uwarunkowań zaistnienia tych prześladowań. Niektóre z nich dążą do usprawiedliwienia tego procederu stwierdzeniem, że przecież „....był to po prostu zupełnie inny czas, inna mentalność i inne sposoby rozwiązywania wszelkich problemów” (D. Jaźwiecka-Bujalska: Między magią a religią czyli zabobony i przesądy wśród duchowieństwa katolickiego we współczesnej Polsce, SAiWPN Universitas, Kraków 2000, s. 52). Odmienną koncepcję tych uwarunkowań zaprezentowała angielska etnolog Margaret Alice Murray (1863-1963) w pracy „The Witch-Cult in Western Europe”, 1921 („Kult czarownic w zachodniej Europie”) przedstawiając następująco jej tezy:
1) Średniowieczne i renesansowe procesy czarownic były rezultatem ostrego konfliktu istniejącego między chrześcijaństwem a starą religią czarownic;
2) Religia ta wywodziła się od starożytnego kultu bogini płodności i natury tzw. Wielkiej Matki i Boskiego Króla – rytualnie uśmiercanego corocznie dla zapewnienia dobrobytu swoim wyznawcom;
3) Do XVII w. zachowała ona tradycyjną hierarchię kapłańską, strukturę organizacyjną (trzynastoosobowe grupy zw. covens lub sabat), obrzędowy kalendarz świąt i uroczystości dorocznych oraz określone miejsca kultu;
4) W hierarchii kapłańskiej szczególne miejsce zajmowali władcy angielscy, a niektórzy z nich (jak William Rufus) byli nawet Boskimi Królami;
5) Uległa ona zniszczeniu wskutek represyjnej działalności Kościoła lecz wiele jej elementów przetrwało w utajonej tradycji przekazów ustnych, co pozwoli na możliwość współczesnego jej odrodzenia się.
Do tejże koncepcji (zw. pogańską) sceptycznie odniosły się środowiska naukowe. Wzbudziła zaś ona zainteresowanie w kręgach okultystycznych, a także odegrała znaczącą rolę we współczesnym renesansie ruchu czarownic zw. wiccanizmem. Przynależy on do kręgu wyznań neopoganskich opartych na kulcie Wielkiej Bogini i Natury, jak też nawiązujących do prastarych form kultowych społeczności matriarchalnych. Wykreowana zaś w nim postać czarownicy stanowi – jak twierdzi Erika Jong – uosobienie „powszechnego mitu, tłumaczącego wiele psychicznych doświadczeń, które od wieków musiały ludzi zadziwiać i niepokoić. Czarownica jest mitycznym uosobieniem zarówno męskiego lęku przed kobietą jak i kobiecej niewiary w samą siebie. Reprezentuje kobiecą wolność, kobiecą moc, kobiecą seksualność”.
Kolebką współczesnego ruchu czarownic jest Anglia; tu pod koniec lat czterdziestych XX w. w mieście St. Albans powstał pierwszy covens. Jego animatorami byli: miłośnik magii Gerard Brosseau Gardner (1884-1964) i kierująca grupą okultystyczną w New Forest – Dorothy Clutterbuck (1880-1951). Gardnem uważał za swoją misję życiową stworzenie pogańskiej religii „rozkoszy i radości życia”. Już w początkach lat trzydziestych opracował, przypuszczalnie przy współudziale Aleistera Crowley`a, „Book of Shadows” („Księgę Cieni”). Jest to utwór apokryficzny zawierający w swojej treści opisy rytuałów inicjacyjnych i ceremonii świątecznych oraz okazjonalnych praktyk magicznych. Jak głosi ustna tradycja, utwór ten powstał na kanwie starego tekstu o wierzeniach czarownic i ich rytuałach. Z pietyzmem był on przechowywany przez wiele pokoleń i został przekazany Gardnerowi przez anonimową cygankę toskańską. Inna wszakże jest rzeczywistość. „Księga Cieni” opracowana bowiem została na podstawie faktografii zaczerpniętej z prac amerykańskiego etnografa Charlesa Godfrey`a Lelanda: „Aradia, or the Gospel of the Witches”, 1899 „Aradia albo Ewangelia Czarownic”) oraz „Gypsy Sorcery and Fortune – Telling”, 1891 „Cygańska czarna magia i wróżenie”). W pracy Gardnera przedstawione są trzy stopnie wtajemniczenia na: Czarownicę i Kapłana Wielkiej Bogini, Królową i Maga Czarownic oraz Wielką Kapłankę i Wielkiego Kapłana. Sama ceremonia wtajemniczenia ma miejsce w tzw. Kręgu Mocy, a jej uczestnicy występują bez przyodzienia. Ceremonie te powiązane są z obchodami wielkich świąt dorocznych zw. sabatami (analogicznie jak podstawowe ogniwa wiccanizmu). Kalendarz liturgiczny czarownic akcentuje przełomowe momenty dorocznego cyklu rozwoju przyrody. Tej idei podporządkowane zostało osiem następujących sabatów:
– Święto Światłości Świata i Odrodzenia Przyrody a zarazem afirmacji wiosennego zrównania dnia i nocy, początek roku liturgicznego (21 marca);
– Beltane czyli Święto Seksu i Płodności, znane także jako Noc Walpurgii i jego obchody
powiązane są z tradycją inicjacji seksualnych (30 kwietnia);
– Święto Słońca, Światła i Ognia oraz afirmacji letniego przesilenia słońca (21 czerwca);
– Lughnasadh czyli Święto Szczęścia, Pełni i Urodzaju, którego obchody nawiązują do lokalnych tradycji dożynkowych (2 sierpnia);
– Święto Podniebnej Dominacji Pierwiastka Kobiecego i zarazem afirmacji jesiennego zrównania dnia i nocy (21 września);
– Samhain czyli Święto Zmarłych i Zmierzchu Życia, występuje w tradycji anglosaskiej jako Halloween tj. radosny festyn duchów (31 października);
– Yule czyli Święto Powtórnych Narodzin Słońca tj. czasu jego zimowego przesilenia. W niektórych kręgach wicca obchodzone również jako Święto Nowego Roku (21 grudnia); – Candlemas czyli Święto Miłości i Przyboru Światła – dogodny czas wróżb miłosnych i zaręczyn (2 lutego).
Występuje ponadto jeszcze trzynaście świąt mniejszych zw. esbatami. Posiadają one z kolei charakter lunarny (daty ich świętowania są ruchome i przypadają na okresy pełni księżycowej).
W 1951 r. Gardner ogłosił się Wielkim Kapłanem i rozpoczął tworzenie sieci sabatów na terenie całej Anglii. Szczególnie pomocną w tym dziele stała się wydana przez niego praca „Witchcraft Today” („Czarownictwo dzisiaj”) opatrzona wstępem M. Murray. Natomiast inicjowana przez niego na Wielką Kapłankę, jedna z wielkich postaci współczesnego wiccanizmu, Doreen Valiente (1922-1999) dokonała nowej redakcji „Księgi Cieni”. Dzieło to nadal uważane jest za najlepszy przewodnik po kulcie wicca, mimo że aktualnie funkcjonuje już wiele nowszych tego typu publikacji, opartych na doświadczeniu ich autorów. W 1957 r. nastąpił podział ruchu na dwa równorzędne i ściśle współpracujące ze sobą konwenty działające pod kierownictwem Gardnera i Valiente. Z kolei w połowie lat 60. (po śmierci Gardnera) w obu konwentach ujawniły się tendencje rozłamowe doprowadzające w efekcie do powstania szeregu kierunków i grup znacznie różniących się między sobą, głównie stosunkiem do tradycji zawartej w „Księdze Cieni”, Z biegiem czasu doszło do wyłonienia się z zaistniałego konglomeratu trzech podstawowych nurtów obecnej wicca: aleksandrian, gardnerian i tzw. odzianych.
Nurt aleksandrian ukształtowany został w początku lat siedemdziesiątych w Manchesterze przez Aleksandra Sandersa (1929-1988) pełniącego funkcję Wielkiego Kapłana i Króla Czarownic w jednej z najliczniejszych grup wiccanistycznych w Europie – Alexandrian Witches (Czarownice Aleksandra). Dokonał on rozwinięcia „Wielkiego Rytu” gardnerowskiego poprzez wprowadzenie do „Księgi Cieni” szeregu nowych elementów zapożyczonych od różnych ruchów okultystycznych (jak np. wywoływanie duchów, numerologia czy korzystanie z tarota). Pozwoliło to uzyskać temu nurtowi znaczną popularność zwłaszcza w Anglii, Francji i Niemczech, a także w USA. W tych ostatnich wydawany jest jego organ prasowy – kwartalnik „Alexandrian Newsletter”.
Natomiast za organizatora gardneriańskiego wiccanizmu uważany jest Raymond Buckland (ur. 1934). Wraz z żoną Rosemmary założył konwent nowojorski, który stał się światowym centrum kontynuacji tradycji tego modelu czarostwa. Od 1985 r. Najwyżsi Kapłanka i Kapłan danego konwentu zarządzają całym tym ruchem, a przedstawiciele jego terenowych konwentów, jako Zgromadzenie Samhain, corocznie w określonym terminie zbierają się w Louisville (stan Kentucky) dla rozpatrzenia bieżących kwestii z zakresu doktryny i polityki ruchu. Najbardziej wszakże ortodoksyjny odłam gardnerianizmu powstał w Sheffield (Anglia). Założony on został przez małżeństwo Moniqui (Lady Oven) i Scotty Wilson, które w spadku po Gardnerze odziedziczyło kolekcję mieczy i sztyletów rytualnych oraz Muzeum Czarów (Młyn Czarownic) na wyspie Man w Castletow. Muzeum to zostało następnie przeniesione do Toronto. Konwent ten nie uznaje zwierzchności Zgromadzenia Samhain, a w swoich praktykach rytualnych powołuje się jedynie na wykładnie gardnerowskiej „Księgi Cieni” oraz zawartych w niej zasad (dotyczących zwłaszcza magii seksualnej) bardzo rygorystycznie przestrzeganych. Do największych organizacji tego nurtu zaliczane są głównie: Gardnerian Witches in America i anglosaskie Seax-Wicca. Ostatnio można zaobserwować obniżenie się tendencji rozwojowych nurtu gardneriańskiego. Pozwala to wnioskować, iż zbliża się on do kresu swojej funkcjonalności i zapewne nie odegra już ważniejszej roli w ruchu wicca.
Najbardziej rozwinięty i zarazem mocno zróżnicowany jest ostatni z omawianych nurtów, najogólniej określany mianem odzianych. Nazwa ta wynika z faktu, że wspólnym mianownikiem dla skupionych w nim ruchów jest negacja gardnerowskiej zasady nagości obowiązującej w toku realizacji rytuałów wtajemniczenia. Konwenty owego nurtu w bardzo ograniczonym zakresie odwołują się do gardnerowskiej wykładni czarostwa, a w praktykach rytualnych niektórych z nich odnaleźć można też wpływy literackie np. pracy Roberta Gravesa „White Goddess” „Biała Bogini”). Dominuje tu tradycja o charakterze politeistycznym, animistycznym oraz panteistycznym z wyraźnymi akcentami magii (zwłaszcza seksualnej) i terapii duchowej (rytuały uzdrawiania ziemi). Dość charakterystycznym wyrazem tej tradycji jest akcentowanie więzi z Matką Naturą na drodze odwołań do kultów starożytnych bogiń płodności i natury (greckich Gai i Artemidy, rzymskiej Diany, egipskiej Izydy czy celtyckiej Ceridwen), a także różnych bóstw chtonicznych i lunarnych. Szczególnie mocno jest tu akcentowana idea dążenia do ukształtowania radosnego życia w zgodzie z naturą. Do tego nurtu przynależą również neopogańskie ruchy feministyczne łączące tradycje wiccanizmu z praktyką działalności na rzecz praw kobiet. Konkretnym przykładem takiego ruchu jest powstała w 1968 r. WITCH – Women`s International Terrorist Conspiracy from Heli (WIEDŹMA czyli Międzynarodowy Spisek Terrorystyczny Kobiet z Piekła Rodem).
Kilka słów poświecić jeszcze należy specyficznemu odłamowi wicca, który nie bardzo daje się zaklasyfikować do któregoś z prezentowanych już nurtów. Otóż pod koniec lat osiemdziesiątych w niektórych kręgach wicca ujawniły się dążenia o charakterze ekumenicznym, co związane było z narodzinami New Age. W 1978 r. Selena Fox zorganizowała amerykański Church of Circle Wicca (Kościół Kręgów Wicca), który znalazł również zwolenników na gruncie europejskich (w Anglii, Francji, Niemczech i Włoszech). Według poglądów Fox, wicca przynależy do rodziny religii współczesnych i tym samym winna korzystać z praw przysługujących instytucjom wyznaniowym tych religii. Natomiast założony przez nią kościół służyć ma, poza realizacją praktyk kultowych, wcielaniu w życie ekumenicznej idei zniesienia sztucznego dysonansu występującego między wiccanizmem a ruchami New Age. Dogodną płaszczyznę dla realizacji tej idei stanowi organ prasowy kościoła „Circle Network News”, na którego łamach ma miejsce wzajemna wymiana poglądów.
Wicca swoim zasięgiem działalności obejmuje USA, Kanadę oraz większość państw Europy Zachodniej. Tam też funkcjonują wszystkie jego różnorodne konwenty. Natomiast w Europie Wschodniej, w tym również w Polsce, mamy jedynie do czynienia z występowaniem dość luźnych grup oderwanych od omawianych tradycji. Jest nią m.in. Radykalna Grupa Anarcho-Feministyczna «Wiedźma» powstała w 1996 r. Także na początku lat dziewięćdziesiątych powstał w Warszawie pierwszy sabat wicca zrzeszający głównie obcokrajowców zatrudnionych w placówkach dyplomatycznych. Natomiast w latach 1996-97 pojawiły się pierwsze strony internetowe dotyczące wicca i stanowiące miejsce kontaktów kultowych jej wyznawców. Prezentują one polską wersję Solidary Wicca, tj. wolną od tradycyjnych konwentów i innych form struktur organizacyjnych. Od 1998 r problematyka wiccanistyczna sporadycznie prezentowana jest na łamach czasopism ezoterycznych („Wiedza Tajemna”, „Gwiazdy mówią” i in.) oraz feministycznych („Zadra”). Z prowadzonych w danej kwestii badań wynika, iż charakterystyczną cechą wiccanizmu internetowego jest poszukiwanie bardziej intymnego i prywatnego kontaktu z sacrum ze szczególnym akcentowaniem w nim Jedni, czyli wszechogarniającego i wszechwiecznego Absolutu a nie tradycyjnych Bogini i Boga.

W.I.T.C.H Czarodziejki – amerykańsko-francuski serial animowany, stworzony na podstawie włoskiego komiksu. Opowiada o 5 dziewczętach posiadających magiczne moce
(emitowany w Polsce w latach 2004-2006)
Wiccanizm przełomu XX-XXI w. należy postrzegać jako szczególną postać współczesnego neopogaństwa, o głęboko zakorzenionych tradycjach wielowiekowego funkcjonowania czarostwa, zawierającego w swoich treściach kultowych także akcenty magicznej interpretacji idei feminizmu i ekologizmu. Owa interpretacja wskazuje na nowe postrzeganie historycznej relacji: kobiecość – natura. W tym leż kontekście wiccanizm pojmowany jest także jako kultowa formacja ekofeminizmu (ubóstwianie Matki Ziemi, sakralizacja naturalnych żywiołów). Zwrócić jeszcze należy uwagę na fakt, że ruch ten posiada własne zaplecze teoretyczne. W konsekwencji powoduje to, iż jego założenia doktrynalne podlegają permanentnym modyfikacjom zgodnym z potrzebami kulturalnymi i społecznymi wyznawców. W kręgu owego zaplecza, poza wzmiankowanymi uprzednio Murray, Gardnerem, Valiente czy Fos, postrzegać jeszcze należy Scotta Cunninghama (1956-1993) autora popularnego podręcznika „Wicca. A Guide for the Solitary Practitioner”, 1988 („Wicca. Przewodnik dla indywidualnie praktykujących magię”) oraz Miriam Simon Starhawk (ur. 1951) założycielkę „Kompost Covent”, 1975 („Mieszany Sabat Czarownic”) jak również autorkę prac: „The Spiral Dunce: A Rebirth of the Ancient Religion of the Great Goddess”, 1979 („Spiralny taniec. Powtórne narodziny starożytnej religii Wielkiej Bogini”) „Dreaming the Dark: Magis, Sex and Politics”, 1979 („Marząc o ciemności Magia, seks i polityka”) i „Truth or Dare”, 1987 („Prawda albo odwaga”). Uważana jest ona za jedną z czołowych liderek ruchu i zostało przypisane jej miano „feministycznej guru”. Jest zwolenniczką jak również aktywną propagatorką idei stosowania przez wiccanizm praktyk „kobiecego szamanizmu” i „terapii feministycznej”, co z kolei winno przyczyniać się do upowszechniania „świadomości Bogini” (odrębność, szacunek, kooperacja w stosunkach między płciami, równowaga ekologiczna i sakralny stosunek do natury).
W świetle zaprezentowanych rozważań można przyjąć tezę, iż wicca początku XXI w. jawi się jako szczególny ruch kultowy stojący na stanowisku, posługując się słowami feministycznej publicystyki Deborah F. Sawyer – że „... Ewa, odkryta na nowo i oczyszczona z przypisywanej jej otoczki grzechu, maże być postrzegana jaka droga do oświecenia”.
Leonard J. Pełka – religioznawca i publicysta, wykładowca Uniwersytetu Warszawskiego
Forum Myśli Wolnej nr 42-43/2009, s. 20-24