Przedmiotem debaty przeprowadzonej 18 listopada 2009 r. z inicjatywy Towarzystwa Kultury Świeckiej i Redakcji RES HUMANA przy współudziale i wsparciu Przedstawicielstwa Fundacji im. Róży Luksemburg w Polsce były

 MORALNE PROBLEMY POLSKI WSPÓŁCZESNEJ

 
 
Organizatorzy debaty zaproponowali jej uczestnikom zastanowienie się nad trzema pytaniami:
 
- czy stan moralny współczesnego społeczeństwa polskiego to stan katastrofy lub głębokiej zapaści moralnej czy też raczej stan odzwierciedlający dynamikę przemian cywilizacyjno-kulturowych i ustrojowych oraz co jest jego istotą?
 
- jakie są dziś w Polsce główne pola konfrontacji czy konfliktów moralnych i czy istnieje szansa porozumienia uczestników tych konfrontacji w kwestiach najważniejszych dla społeczeństwa?
 
- czy uprawnione lub możliwe jest, w krótszym albo dłuższym horyzoncie czasu, przewidywanie charakteru i dynamiki przemian moralnych w naszym kraju na tle takich przemian w świecie?

W debacie panelowej udział wzięli: prof. Mieczysław Michlik (jako jej moderator), oraz prof. Tadeusz Bartoś, dr Rafał Boguszewski, prof. Stanisław Obirek, prof. Maria Szyszkowska, prof. Andrzej Walicki oraz prof. Jerzy J. Wiatr. Poniżej publikujemy autoryzowane wystąpienia panelistów, stanowiące próbę odpowiedzi na sformułowane pytania; uzupełniamy je omówieniem wydanego staraniem Komisji Socjologii PAN opracowania zbiorowego zatytułowanego „Kondycja moralna społeczeństwa polskiego”.


 
 
 
 
 
 
 


Organizatorzy pragną na tym miejscu serdecznie podziękować wszystkim uczestnikom tej debaty, oraz zapraszają Czytelników do jej kontynuowania poprzez nadsyłanie na adres redakcji RH swoich wypowiedzi. Kondycję moralną bowiem pragniemy traktować jako wartość najważniejszą dla jakości społeczeństwa polskiego i jego zdolności do sprostania cywilizacyjno- kulturowym wyzwaniom współczesnych i nadchodzących czasów.

W serii pytań i dyskusji, która towarzyszyła debacie panelistów, zastanawiając się nad obecnym stanem moralności społeczeństwa polskiego stanowczo sprzeciwiono się przede wszystkim kassandryczym diagnozom o „moralnym upadku” Polaków. - Diagnozom formułowanym przez wielu wpływowych hierarchów i publicystów związanych z Kościołem, głównie katolickim, którzy za istotę dobra moralnego uznają wyłącznie wiarę religijną czy aktywną obecność w życiu Kościoła. Jeśli w tej mierze zachodzą przemiany, często głębokie, to wówczas świat im się wali, oceny sytuacji radykalizują, tyle tylko, że stają się one coraz bardziej odlegle od rzeczywistości i od zdolności do obiektywnej oceny sytuacji. Konstatowano, że Polska współczesna jest w ostatnich latach przestrzenią wielkich moralnych przeobrażeń, odchodzeniem od tradycyjnych, związanych z religią i Kościołem wartości moralnych, na rzecz wartości uniwersalnych w swej istocie humanistycznych. Ale w tym, często dramatycznym procesie przemian, tworzą się obszary pustki moralnej, rodzą postawy moralnego indyferentyzmu a nawet anomii moralnej. Życie wszelako nie znosi próżni: wypełniają je „filozofie” i zachowania czyniące z konsumpcji, luksusu czy hedonizmu wartości same w sobie; rodzą się też rozległe przestrzenie społecznego egoizmu i osłabienia wrażliwości moralnej. To zjawiska niemniej groźne dla stanu moralnego społeczeństwa. Zastanawiano się też nad stanem moralnym współczesnych elit politycznych. To one powinny, z złożenia, być pewnym punktem odniesienia dla innych. Tak jednak nie jest. Zjawiskiem powszechnym jest, akcentowano, widoczny proces brutalizacji życia publicznego, którego sprawcą jest właśnie zachowanie owych elit politycznych (powoływano się tutaj na bliźniaczo podobne zachowania polityków w rodzaju Andrzeja Leppera czy Jarosława Kaczyńskiego). Mówiono o potrzebie moralnej obrony dziedzictwa nieodległej polskiej przeszłości, także tych wielu wartościowych jej kart, które wiążą się z czasem istnienia PRL. Wskazywano na potrzebę zdecydowanego sprzeciwu wobec fałszerzy historii skupionych głównie w tzw. Instytucie Pamięci Narodowej. Wskazywano na potrzebę rozwoju idei społecznego dialogu oraz działania na rzecz wzrostu społecznego zaufania. Tylko w klimacie wzajemnego zaufania ludzi wzrasta rola wartości moralnych jako najtrwalszych czynników społecznej integracji. Postulowano kontynuowanie dyskusji na tematy moralne w działalności organizacji czy ruchów humanistycznych i świeckich.