„Nowa” telewizja śniadaniowa – charakterystyka gatunku i odbiorcy
Autor: Agnieszka Kostelecka
„Good morning America” – hasło to, będące jednocześnie tytułem jednego z najpopularniejszych programów porannych na świecie, wita każdego poranka miliony Amerykanów rozpoczynających kolejny dzień. To właśnie w Stanach Zjednoczonych narodziła się tak zwana telewizja śniadaniowa – format realizowany obecnie przez stacje telewizyjne na całym świecie – również w Polsce.
Nie jest tajemnicą, że wysiłki nadawców koncentrują się na zapewnieniu najlepszej jakości programów emitowanych wieczorem i popołudniem – w godzinach najwyższej oglądalności. Walka o widza (oraz reklamodawcę) nie toczy się jednak tylko w obrębie wieczornego prime time’u – przeniosła się także na poranki. Polscy nadawcy – zarówno publiczni jak i prywatni, wychodząc naprzeciw światowym trendom, walczą o widza także rano. Jak ta walka wygląda? Jak realizowany jest w Polsce gatunkowy wzorzec telewizji śniadaniowej? Do jakich kategorii odbiorców nadawcy kierują swoją ofertę?
W sposobie realizowania programów porannych przez poszczególnych nadawców dostrzec można tendencje wiążące się z ogólnymi zmianami, które przechodzi telewizja – przemiany zachodzące w obrębie tego medium można określić jako przejście od starej do nowej telewizji. Określania paleo- i neotelewizja1 odzwierciedlają ogromne różnice między dwoma epokami w historii tego medium. Programy telewizji śniadaniowej wpisują się w proces przemian – stają się coraz bardziej „neotelewizyjne”. Ich konstrukcję i tematykę można także opisać opierając się na takich pojęciach jak infotainment (połączenie informacji z rozrywką), niusyzacja, tabloidyzacja mediów czy kultura obnażania. Nowoczesny format programów porannych nie musi jednak odpowiadać preferencjom i nawykom odbiorczym osób, które przebywają o poranku w domu – są to często osoby starsze lub wykluczone z rynku pracy – przyzwyczajone do wzorca paleotelewizji. Między nawykami odbiorczymi widowni magazynów porannych, a formą programów można dostrzec więc pewną sprzeczność.
Programy poranne – rys historyczny
Telewizja śniadaniowa powstała w Stanach Zjednoczonych, pierwszy program tego typu – „Today” wyemitowany został przez stację NBC w 1952 roku (jest to jeden z dwóch najdłużej nadawanych programów w historii amerykańskiej telewizji)2. Ikoną telewizji śniadaniowej stał się jednak inny program – „Good Morning America” po raz pierwszy nadany przez ABC w 1975. Pierwszym krajem europejskim, w którym pojawiły się magazyny poranne jest Wielka Brytania – w roku 1983 wystartowały równocześnie dwa programy śniadaniowe3. Przejęcie formatu było wynikiem nie tylko amerykanizacji mediów, brytyjscy nadawcy chcieli poprzez emisję porannych serwisów informacyjnych uczynić telewizję bardziej „newsową”. Wraz z rozszerzaniem nadawania programów na godzinny poranne i upadaniem państwowych monopoli nadawczych telewizje kolejnych krajów europejskich włączały w swoją ofertę magazyny śniadaniowe4. Polskim „kultowym” programem porannym jest „Kawa czy herbata?” emitowana przez TVP1 od 1992 roku. Na początku obecnego wieku wystartowały dwa kolejne programy śniadaniowe – emitowane przez TVP2 i TVN. O ile „Kawa czy herbata?” pozostaje bezkonkurencyjna w porannym paśmie emisji, to od 9:00 twórcy „Pytania na śniadanie” oraz „Dzień dobry TVN” toczą prawdziwą walkę o widza.
Telewizja śniadaniowa – charakterystyka gatunku
Najbardziej oczywistą cechą programów śniadaniowych jest pora emisji (6:00 – 11:00). Programy poranne najlepiej pokazują, że telewizja jest ustrukturalizowanym strumieniem – „program X nadawany o godzinie Y jest zgoła czymś innym, jeśli z jakichś powodów ktoś zdecyduje się go nam przedstawić o godzinie Z”5. Związanie programów porannych z czasem jest jednak głębsze niż mogłoby się wydawać. Oglądając telewizję zwykle zapominamy o upływających minutach i godzinach – serial czy talk-show potrafią sprawić, że tracimy poczucie czasu. Program poranny stale o czasie przypomina – chociażby poprzez obecność wyświetlonego na ekranie zegara oraz przez to, że jest produkowany i komunikowany w tym samym momencie. Czołówki także zawierają symbolikę odnoszącą się do pory dnia – wschodzące słońce, budziki, kubki porannej kawy, rogaliki. Ikonografia tego typu odnosi się do sfery prywatnej i ma budować poczucie ciepła i domowej atmosfery.
Codzienna aktywność człowieka rozgrywa się w dwóch podstawowych sferach – domowej i zewnętrznej. Wieczorne serwisy informacyjne strukturalizują dzień powszedni stanowiąc przejście między aktywnością publiczną a domową. Programy poranne pełnią odwrotną funkcję – wypełniają rano lukę między aktywnością domową a ewentualnym wyjściem na zewnątrz6. Łączą noc z dniem – wplecione w ich obręb serwisy informacyjne prezentują najważniejsze wydarzenia nocy i poprzedniego dnia, ale mówią także o tym, co może wydarzyć się w dniu właśnie się rozpoczynającym. Już we wczesnych godzinach porannych media uruchamiają mechanizm ustanawiania agendy – „ukierunkowując uwagę odbiorców na pewne wydarzenia, a inne ignorując”7. Kształtowanie opinii publicznej poprzez selekcję informacji i hierarchizację newsów rozpoczyna się już o poranku. Korzystanie z telewizji rano i wieczorem różni się zdecydowanie – wieczorem odbiorca ma czas, oczekuje relaksu, rozrywki i podsumowań, o poranku śpieszy się i nie angażuje w odbiór medium. Często jedynie słucha programu porannego, sporadycznie spoglądając w stronę odbiornika – dlatego w telewizji śniadaniowej przy wypełnianiu funkcji fatycznej szczególnie ważna jest rola dźwięku8 – pierwszym medium, w którym pojawiły się programy poranne jest radio.
James Lull wyróżnił dwa rodzaje użytkowania telewizji – strukturalne i relacyjne9. Pierwsze związane jest z „tworzeniem przez medium środowiska życia człowieka (towarzyszy codzienności, dostarcza rozrywki, tworzy tło dźwiękowe i wizualne) oraz z jego funkcjami regulacyjnymi (kształtuje rozkład dnia oraz określa czas i sposoby komunikowania się między domownikami)”10. Drugie użycie telewizji wiąże się z edukacją widza, włączaniem go w życie rodzinne, podtrzymywaniem w rodzinie relacji władzy i dominacji. Bez wątpienia magazyny poranne skupiają się głównie na pierwszej funkcji – codzienność to słowo klucz do odczytania sensu telewizji śniadaniowej. Telewizyjne poranki to medialna sfera „profanum”, prezentują to co zwykłe, powszednie, codzienne – muszą to jednak robić w taki sposób, aby widz miał wrażenie, że uczestniczy w porannym show, przygotowanym starannie, specjalnie dla niego spektaklu.
Zróżnicowane publiczności a tematyka programu
Programy śniadaniowe kierowane są do dwóch grup osób – tych, którzy przygotowują się rano do pracy oraz pozostających na co dzień w domu – gospodyń (w tym matek z małymi dziećmi), bezrobotnych oraz osób starszych11. Z jednej strony należy „złapać” ludzi mających mało czasu i mogących poświęcić niewiele uwagi, z drugiej utrzymać przed odbiornikami tych, którzy rano przeznaczają na telewizję kilka godzin. Programy telewizji śniadaniowej z założenia nie są przeznaczone do oglądania od początku do końca – ze względu na ekstremalny czas trwania i zróżnicowanie tematyczne mogą być traktowane nawet jako strumień osobnych programów12. Elementami spajającymi program w całość i wprowadzającymi powtarzalność są serwisy informacyjne i prognozy pogody. Fragmentaryczność budowana poprzez sekwencje kilkuminutowych epizodów ułatwia osobom wychodzącym do pracy odbiór wybranej części programu bez angażowania uwagi na dłużej – aktywni zawodowo przez klika minut uczestniczą w telewizyjnej konwersacji, która ma ich natchnąć optymizmem na resztę dnia. Ta dynamiczna, szybko zmieniająca się część publiczności akceptuje format oparty na blokach – dla tej grupy widzów poranna telewizja to medium tła. Czytanie gazet, przygotowywanie jedzenia, zabiegi kosmetyczne, telefonowanie, surfowanie w internecie czy prasowanie, to tylko niektóre z czynności towarzyszących oglądaniu telewizji13 – można się domyślać, że o poranku jeszcze więcej tego typu spraw angażuje widza niż wieczorem. Osoby, które oglądają program od początku do końca mogą być jednak rozczarowane tym, że treści się powtarzają – widz taki nie otrzymuje pełni gratyfikacji, a twórcy programu muszą się starać aby utrzymać go przy odbiorniku realizując funkcję fatyczną. Zagadnienie, z którym muszą mierzyć się nadawcy programów śniadaniowych to właśnie zróżnicowanie publiczności i jej zmienność w trakcie trwania programu – aktywność widzów i ich poranne rytuały są bardzo zróżnicowane. Problem ten ma wpływ zarówno na treść jak i na formę programu. Tematy muszą zaciekawić zarówno młode matki czy emerytów jak i profesjonalistów wychodzących do pracy. Przekrój charakterystyk społeczno-demograficznych widowni jest bardzo szeroki. Do grupy osób aktywnych zawodowo przeznaczone są fragmenty programu dotyczące spraw społecznych oraz przegląd prasy czy serwisy informacyjne. Do kobiet pozostających w domu kieruje się wiadomości dotyczące opieki nad dzieckiem czy tematy związane z celebrytami. Aktualne problemy społeczne, tematy kobiece i związane z show-biznesem to trzy główne grupy zagadnień pojawiających się w telewizji śniadaniowej. Format programu również musi być dostosowany do wszystkich grup widzów. Na tym polu sprawa jest trudniejsza ze względu na nawyki osób przyzwyczajonych do programów paleotelewizyjnych, oglądanych od początku do końca, z epizodami wzajemnie z siebie wynikającymi i połączonymi w jedną tematyczną całość. Osoby starsze, przyzwyczajone do tradycyjnej telewizji, która stanowi w chwili odbioru jedyną aktywność człowieka, nie są więc widownią programów porannych.
Zróżnicowanie publiczności i specyficzna sytuacja odbioru warunkują następujące cechy telewizji śniadaniowej: heterogeniczność, segmentowanie i powtarzanie treści14.
Współczesny telewidz jest zapperem, ogląda w telewizji wiele rzeczy na raz, ale za to „nieuważnie, pobieżnie, bez przywiązywania uwagi do treści”15. Producenci telewizji śniadaniowej stają przed szczególnie trudnym wyzwaniem – muszą w medialną pułapkę złapać widza, który nie tylko ma mało czasu, ale dodatkowo uprawia zapping przełączając się nieustannie między kanałami. Do początkowej formy zappingu, związanej z omijaniem telewizyjnych bloków reklamowych doszły kolejne zjawiska, takie jak flipping (narkotyczne zmienianie kanału bez jakiegokolwiek konkretnego powodu, dla samej zmiany) czy gazzing (symultaniczny odbiór wielu kanałów, które nadają w tym samym czasie interesujące użytkownika programy)16. Wymienione zjawiska mogą być zagrożeniem dla nadawców porannych magazynów – w kliku kanałach emitowane są programy tego samego typu, w których dominuje identyczna tematyka – chwila nieuwagi nadawcy powoduje utracenie zaangażowania widza, który zaczyna oglądać program konkurencyjny.
Neo-poranek – elementy nowej telewizji w programach porannych
Umberto Eco uważa, że żyjemy obecnie w epoce neotelewizji, do powstania której przyczyniły się zmiany technologiczne, powiększenie liczby kanałów oraz prywatyzacja17. Cechy „starej” telewizji to: komunikacja wektorowa i hierarchiczna, strukturalizacja ramówki (programy następują po sobie i są wyraźnie oddzielone), wyraźny podział na gatunki, periodyczność, koncepcja pasywnego widza oraz pedagogiczna umowa komunikacyjna, czyli założenie, że widzowie to swoistego rodzaju klasa szkolna, którą nadawcy nauczają wykorzystując swoją przewagę18. Neotelewizja zrywa z modelem umowy pedagogicznej, a jej forma oraz prezentowane treści są odwrotnością tego, co oferowała paleotelewizja. Stara telewizja przynależała do kultury piśmiennej, neotelewizja wpisuje się w kulturę „oralności wtórnej” – podobnie jak mowa wymaga uczestnictwa we wspólnym tworzeniu przestrzeni znaczeń19.
Ważną cechą nowej telewizji jest zachęcanie widza do aktywności – komunikacja nie jest już zhierarchizowana – widz nie jest „w szkole”, przestaje być biernym odbiorcą a staje się uczestnikiem, mocodawcą lub zaproszonym do studia gościem20. W przypadku telewizji śniadaniowej może „uczestniczyć” w programie na przykład poprzez czat, sondę prowadzoną w trakcie programu czy telefony do studia. Funkcja socjalizacyjna przestaje być najważniejsza, zastępuje ją funkcja faktyczna – ważny jest czas, który widz spędza przed odbiornikiem i przełożenie oglądalności na korzyści ekonomiczne.
Zerwanie z nadrzędnością nadawcy w stosunku do widza prowadzi do powstania „przestrzeni wspólnego biesiadowania”21, którą wypełnia ciągła gadanina. Prowadzący stają się bliscy widzowi, nie dominują, nie grają gwiazd, są przyjacielscy, swobodni, ocierają się o granice bezczelności (polskim przykładem niech będzie Marcin Prokop). W neotelewizji nikt do nikogo nie powie „proszę pana” – bez względu na wiek rozmawiających dominują familiarne formy kontaktu. Zadaniem gospodarzy programu jest zmniejszenie dystansu w stosunku do widza. Bycie prezenterem telewizji śniadaniowej wymaga talentu i medialnego obycia. Paradoksem jest to, że w porannych programach cieszących się stosunkowo niedużą oglądalnością występują znane medialne osobowości – w Polsce prezenterami telewizji śniadaniowej są między innymi: Wojciech Jagielski, Kinga Rusin, Dorota Wellman, Marcin Prokop czy Magda Mołek. Programy poranne na świecie również prowadzą sławy, przykładem niech będzie David Frost22, występujący niegdyś w brytyjskiej telewizji śniadaniowej. Programy poranne prowadzone są zwykle przez parę – kobietę i mężczyznę. Wynika to z jednej strony z tego, że prowadzenie kilkugodzinnego programu przez jedną osobę byłoby po prostu niemożliwe, a z drugiej z faktu, że stale występująca razem para damsko-męska buduje atmosferę intymności i domowej atmosfery23. To, że z zaproszonymi gośćmi rozmawia para, a nie jedna osoba sprawia, że widz ma do czynienia bardziej z codzienną rozmową grupy przyjaciół w kawiarni niż wywiadem. Goście zapraszani do studia to zwykle eksperci lub aktorzy czy sportowcy. W telewizyjnym poranku występują trzy grupy bohaterów – prowadzący, eksperci i celebryci.
„Życie codzienne staje się najważniejszym punktem odniesienia, wraz z jego rytmem (programy na »dzień dobry«, programy poranne, telezakupy, popołudniowe, wieczorne) i wystrojem (studio w formie kawiarni, salonu z doniczkami, balkonem, na ulicy)”24. Proksemika studia programów porannych wpływa na to, że kontakt z widzem przebiega w „przestrzeni wspólnego biesiadowania”. Dwa tradycyjnie najważniejsze elementy studia to newsdesk i sofa25 – symbolika tych dwóch mebli pokazuje charakter programu porannego – połączenie informacji z rozrywką, tematów poważnych z gadaniną. Obecnie wprowadzanie serwisów informacyjnych nie jest już realizowane poprzez newsdesk. Kanapa staje się meblem w telewizji śniadaniowej najważniejszym – może to świadczyć o tym, że format przesuwa się coraz bardziej w kierunku rozrywki.
„Neo-telewizja jest ostatnim miejscem, gdzie się rozmawia”26 – poważne dyskusje zostają zastąpione przez paplaninę, rozmowy przy kawie, poranne napędzanie spirali ujadania i jazgotu. W jednym programie eksperci, laicy i prowadzący mówią o tak różnych sprawach jak: zastępcze matki, zakonnice bijące dzieci, prawa kochanek, śmierć łóżeczkowa, liposukcja czy seks wśród nastolatków. Taka tematyka ilustruje fakt, że za zastąpieniem zasady hierarchii relacją bliskości idzie także zmiana tematyki – codzienność staje się najważniejszym zagadnieniem. Neotelewizja towarzyszy widzowi w codziennych rytuałach, także tych porannych. Codzienność objawia się także poprzez obecny w telewizji topos domu27 – goszczenie u kogoś (na przykład w celu obejrzenia zawartości damskiej szafy) może być jednym z przykładów, wpisujących się także w obręb kultury obnażenia. W programach porannych pojawiają się ludzie spoza sfery codziennej – aktorzy, politycy, ale nie wypowiadają się przeważnie na tematy związane ze swoim zawodem – poseł nie bierze udziału w „Pytaniu na śniadanie” jako polityk, ale jako osoba śpiewająca karaoke, aktorzy nie opowiadają w programach porannych o swoich rolach, ale razem z widzem smażą schabowe.
Nowa telewizja łamie także społeczne tabu – swobodnie można tu mówić o seksie i pieniądzach. W telewizji śniadaniowej te tematy są obecne każdego dnia – Lew Starowicz mówi w „Pytaniu na śniadanie” o seksualności Polaków i nastoletnich matkach, w tym samym odcinku dowiadujemy się ile zarabiają celebryci. Codzienność, seks i pieniądze przyciągają widza, więc nieustannie „dodaje się pieprzu do coraz gorszych dań, aby można było przełknąć rzeczy wstrętne lub niejadalne”28.
Kolejny wyznacznik nowej telewizji to niekończący się „program-omnibus” funkcjonujący w formie mikrosegmentów, będący połączeniem wiadomości, zabawy, spektaklu i reklamy29. Infotainment, czyli forma hybrydyczna łącząca informację z rozrywką30, stanowi o istocie programów porannych. W telewizji śniadaniowej informacja i rozrywka łączą się w sposobie przekazywania treści, ale także koegzystują w czasie emisji programu31 – newsy, rozrywka i rady nieustannie się przeplatają. A w tę plątaninę włączane są dodatkowo „wstawki” – czasowe i przestrzenne32. Te pierwsze doprowadzają do hiperfragmentacji przekazu. Standardowymi wstawkami funkcjonującymi w obrębie programów porannych są nieustanne zapowiedzi kolejnych tematów poruszanych w wydaniu oraz programów następujących. Zapowiedzi pojawiają się także w formie intertekstów wyświetlanych na ekranie. W postaci pasków czy innego typu wstawek prezentowany jest na przykład horoskop lub informacja o terminach emisji programowych hitów danej stacji. Rolę wstawek mogą pełnić także grupy słów, którymi swobodnie posługują się prezenterzy, łącząc ze sobą w konwencjonalny sposób rozmaite wydarzenia – wstawka weszła więc także do warstwy językowej33.
Autopromocja i medialny recycling
Jedną z najważniejszych cech nowej telewizji jest jej funkcja autoreferencyjna – neotelewizja odnosi się sama do siebie poprzez wprowadzanie takich elementów jak kulisy seriali (telewizja „od kuchni”), zapowiedzi programów czy promowanie ważnych dla danej stacji osobowości. Królestwem autoreferencji i autopromocji są także programy poranne. Najprostszym przejawem autoreferencji są wstawki zapowiadające kolejne części programu oraz włączanie w obręb telewizji śniadaniowej innych programów emitowanych przez daną stację – przykładem może być sposób umieszczania serwisów informacyjnych w telewizyjnych porankach. W obrębie „Dzień dobry TVN” nie trudno odnaleźć elementy promujące inne programy stacji – fragmenty „Tańca z gwiazdami” pojawiają się przy okazji dyskusji o prawach kochanek, o zagrożeniach związanych z płaceniem kartami kredytowymi mówi ekspert z TVN CNBC, wchodzącego w skład medialnego koncernu. Wiele tematów bazuje na innych programach emitowanych przez stację – jest ich streszczeniem lub powieleniem. Kolejną formą autopromocji jest nieustanne zapraszanie do programów porannych celebrytów związanych z daną stacją – kanał najpierw produkuje celebrytę, a potem „eksploatuje go” w rozmaitych programach. Autopromocja dotyczy także wydarzeń realizowanych przez całe konsorcjum medialne (w tym przypadku TVP lub Grupę ITI) – promowane są filmy i wydarzenia tworzone właśnie przez tych nadawców – taka sytuacja ilustruje ekonomiczny wymiar konwergencji mediów. Standardową formą promocji i reklamy, która obecna jest również w telewizji śniadaniowej jest product placement – w kuchni, obowiązkowym miejscu porannego studia, gotujący celebryci nie bez przyczyny przyprawiają swoje potrawy pieprzem tej, a nie innej firmy.
Formy autopromocji szczególnie rozwinięte są w mediach prywatnych – nawet najbardziej obeznani z ramówką widzowie mogą pogubić się w gąszczu wzajemnie odnoszących się do siebie programów, przez które przechodzi korowód ciągle tych samych, dobrze znanych celebrytów. Bohaterowie „Tańca z gwiazdami” po niedzielnej emisji programu pojawiają się w poniedziałkowy ranek w „Dzień dobry TVN”. Potem jurorzy i prezenterzy z tych programów goszczą w „Szymon Majewski Show”, o wszystkim mówi „Co za tydzień”, z kolei prowadzący ten program gości u Kuby Wojewódzkiego, a ten jako juror „Mam talent” odwiedza „Dzień dobry TVN”34. Autopromocyjne koło zamyka się powracając do programu porannego. Media mówią więcej o sobie niż o świecie zewnętrznym – promują „swoje” programy i „swoich” celebrytów.
Programy neotelewizyjne tworzone są na zasadzie medialnego recyclingu – audycje zastąpione zostały telewizyjnymi produktami – towarami, które należy wyeksploatować do granic możliwości, a zużyte poddać procesowi odzyskiwania surowców wtórnych. „Chodzi więc o to, żeby jak najwięcej towaru niskiej jakości (a więc także wyprodukowanego za niewielkie pieniądze) sprzedać jak największej liczbie odbiorców”35. Budowanie programów na podstawie tego, co już zostało wyprodukowane nic nie kosztuje – telewizyjne „odpady” są nieustannie przetwarzane, co powoduje u widza wrażenie, że w telewizji „ciągle jest to samo” i „wszystko już było”. Nuda odbiorcy nie jest w nowej telewizji problemem, ponieważ funkcjonowanie w „budżecie czasowym” sprawia, że dla nadawcy liczy się jedynie to ile czasu widz spędza przed telewizorem36, ważne jest utrzymanie go przy odbiorniku, niczym na „elektronicznej smyczy” a nie informowanie, edukowanie czy socjalizowanie. Taki trend przejawia się także w telewizyjnych porankach – kilkugodzinny program można wypełnić kompilacją telewizyjnych śmieci, ponieważ tak naprawdę zawartość programu nie jest ważna – nie liczy się „co” jest komunikowane ale „jak”37 – energetyczny i nowoczesny styl dominuje nad merytoryczną zawartością zbudowaną z telewizyjnych odpadów.
Programy poranne kierowane są głównie do młodych kobiet mieszkających w miastach i pozostających w domu – są to gospodynie lub matki z małymi dziećmi. Świadczy o tym przede wszystkim tematyka porannego show. O poranku w domach pozostają jednak także inne grupy społeczne – przede wszystkim osoby starsze, dla których czas aktywności zawodowej już się zakończył. Można zaryzykować twierdzenie, że emeryci czy renciści rezygnują z oglądania programów porannych zarówno ze względu na ich treść jak i formę. Dominujące tematy – problemy młodych kobiet, życie celebrytów nie są kierowane do tego typu widowni. Osoby starsze z pewnością od telewizji śniadaniowej odstrasza także jej forma – neotelewizyjne programy wymagają specyficznego stylu odbiorczego – chcą pozyskać uwagę widza, ale także wymagają od niego pewniej elastyczności. Widz musi rozumieć reguły nowej telewizji – powinien podążać w szybkim tempie za strumieniem ciągle zmieniających się tematów, akceptować graficzne i czasowe wstawki, tolerować familiarnych a nawet aroganckich prowadzących. Do kolejnych wymagań stawianych neo-widzowi należy interesowanie się życiem celebrytów i śledzenie całej oferty programowej danej stacji. Odbiorca nowej telewizji powinien także akceptować fakt, że w telewizji ciągle pojawiają się te same programy wzajemnie łączone ze względu na logikę ekonomicznej minimalizacji kosztów. Musi także wiedzieć, że autopromocja i reklama to filary neotelewizji. Osoba przyzwyczajona do odbieranie przekazów telewizyjnych starego typu – strukturalizowanych, skupionych na jednym temacie – z pewnością tym wymaganiom nie podoła. Widz, który przyzwyczajony jest do telewizji, która edukuje, informuje i socjalizuje rozczarowany będzie programami, których zadaniem jest jedynie zatrzymanie go przy odbiorniku.
Autorka jest studentką socjologii na Wydziale Humanistycznym Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie oraz dziennikarstwa na Wydziale Komunikacji Społecznej i Zarządzania Uniwersytetu Jagiellońskiego.
Forum Myśli Wolnej nr 44-45/2010, s. 30-37
Przypisy: