Ekorozwój czyli zrównoważony rozwój gospodarki

Autor: Stanisław Łojewski
 

Na początku transformacji upowszechnione zostało w Polsce pojęcie ekorozwoju będące jednostronnym tłumaczeniem rozwijanej w krajach zachodnich koncepcji zrównoważonego rozwoju (sustainable development). Ekorozwój był jednak w Polsce inaczej rozumiany, zwłaszcza przez specjalistów nauk przyrodniczych i polityków wywodzących się z tych nauk. Akcentowano głównie, w różnych dokumentach rządowych i publikacjach, aspekty i uwarunkowania ekologiczne. Wiązało się to też z nieuprawnionym z punktu widzenia metodologicznego przenoszeniem teorii, uwarunkowań i doświadczeń z krajów wysoko rozwiniętych do krajów rozwijających się (a takim jest Polska) będących na kilkakrotnie niższym poziomie rozwoju. Koncepcja zrównoważonego rozwoju sformułowana w krajach wysoko rozwiniętych była bowiem próbą odpowiedzi na potrzeby praktyczne dalszego funkcjonowania tych krajów, rozwiązywania istotnych sprzeczności i barier tego rozwoju, który przechodzi z fazy ilościowej w jakościową. Jakość życia, obejmująca już nie tylko aspekty ekonomiczne, ale przede wszystkim społeczne i ekologiczne, staje się w obecnej fazie rozwoju tych krajów, podstawowym celem strategicznym.
 
1
 
Na przyjmowany w Polsce węższy zakres pojęcia zrównoważonego rozwoju (ekorozwoju) rzutował również fakt wykorzystywania tej koncepcji w działalności politycznej, zwłaszcza na przełomie lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych. Dotyczyło to m.in. propagandowego ataku na „obszary ekologicznego zagrożenia” (które ewidencjonowane były przez GUS tylko do 1996 r. jako miasta i gminy wiejskie o dużej skali występowania zagrożeń środowiska); obszary te (których wyróżniano 27) obejmowały wszystkie ośrodki i okręgi przemysłowe w Polsce. Dawało to dodatkową legitymację panującemu wówczas w polityce gospodarczej neoliberalnemu dogmatyzmowi (według określenia prof. Józefa Pajestki). Recesja i likwidacja w latach 90. wielu dziedzin przemysłu, a także nadmiernie przyspieszona prywatyzacja, uniemożliwiły i opóźniły pełne wykorzystanie dla dalszego rozwoju efektów uprzemysłowienia, a więc odwrotnie jak było to wcześniej w wysoko rozwiniętych krajach Unii Europejskiej. I w tym kontekście krajowym w pełni zgadzam się z krytyką fundamentalistycznego ekologizmu przeprowadzoną przez prof. Zbigniewa Jaworowskiego (por. Res Humana 2004, nr 1-2).
 
W kraju rozwijającym się koncepcja zrównoważonego rozwoju może być traktowana jako docelowy model teoretyczny w przypadku opracowywania długofalowej strategii rozwoju na co najmniej kilkanaście lat, a być może na jedno pokolenie, w związku z procesami globalizacji gospodarki światowej i przekształceniem Polski w kraj wysoko rozwinięty. Natomiast w warunkach społeczno-ekonomicznych i politycznych i przy innych celach strategicznych związanych z obecnym etapem i poziomem rozwoju Polski koncepcja zrównoważonego rozwoju może mieć również inne znaczenie. W okresie ciągłej transformacji gospodarki i społeczeństwa polskiego nie można jeszcze mówić o zrównoważonym rozwoju, a raczej o dążeniu do równoważenia rozwoju.
 
W Unii Europejskiej struktura i podstawowe reguły coraz szerzej rozumianej polityki środowiskowej zawarte są w licznych programach działania. W latach 1973-1992 opracowano i przyjęto cztery kilkuletnie programy działań środowiskowych. Na podkreślenie zasługuje piąty program polityki i strategii w dziedzinie ochrony środowiska i zrównoważonego rozwoju opracowany dla okresu 1992-1996; program ten w niektórych elementach obejmował okres do 2000 roku. W przyjętej strategii piątego programu położono akcent na stworzenie interakcji oraz sprzężenia zwrotnego pomiędzy podmiotami gospodarczymi (władze publiczne i indywidualni mieszkańcy) a sektorami działalności gospodarczej (przemysł, energetyka, transport, rolnictwo, turystyka), a nie na specyficzne elementy środowiska (powietrze, woda), jak to było w poprzednich programach. Trwają obecnie w UE prace nad szóstym programem działań środowiskowych i zrównoważonego rozwoju.
 
Na konferencji ONZ „Środowisko i Rozwój” w Rio de Janeiro w 1992 roku podstawą przyjętego globalnego programu działań (Agendy 21) była koncepcja zrównoważonego rozwoju. Na konferencji tej dominowały jednak problemy ekologiczne. Natomiast na Światowym Szczycie Ziemi w sprawie zrównoważonego rozwoju, który odbył się w Johannesburgu w 2002 roku, najwięcej uwagi poświęcono pozostałym aspektom zrównoważonego rozwoju - sprawom gospodarczym i problematyce społecznej. Na tych dwóch konferencjach przyjęto ambitne programy działań, ale niewspółmierne środki przeznaczono na realizację tych programów zwłaszcza w krajach nierozwiniętych. Na konferencjach tych ujawniły się różnice interesów między krajami wysoko rozwiniętymi gospodarczo a resztą świata. W krajach nierozwiniętych oraz rozwijających się priorytetowy jest bowiem rozwój gospodarczy przed środowiskiem, a problemy lokalne (krajowe) muszą być rozwiązywane przed globalnymi. Natomiast w krajach wysoko rozwiniętych obowiązują priorytety odwrotne. Kraje najbogatsze korzystające dotychczas w największym stopniu z zasobów światowych muszą uwzględniać potrzeby krajów rozwijających się. Zgodnie z koncepcją zrównoważonego rozwoju i przyjętą w tej koncepcji zasadą sprawiedliwości konieczny jest w ramach inwestycji kompensacyjnych przepływ kapitału finansowego i technologii z krajów wysoko rozwiniętych gospodarczo do reszty świata.
 
2
 
Przesłanki wyjściowe koncepcji zrównoważonego rozwoju wywodzą się z wielu dyscyplin nauki i nie dotyczą wyłącznie ekologicznych uwarunkowań współczesnego wzrostu gospodarczego, ale obejmują poza problematyką ekonomiczną również demografię, zdrowie i wyżywienie, kulturę i etykę. Istnieje ponadto znaczne zróżnicowanie wśród poszczególnych teoretyków i polityków, co do sposobu rozumienia tej koncepcji, jej celów i instrumentów realizacji. Twórcy tej koncepcji odrzucają tradycyjnie pojmowany wzrost gospodarczy, wyrażony powiększaniem się produktu krajowego brutto na l mieszkańca, jako główną miarę i przejaw wzrostu dobrobytu społecznego. Rozwój definiowany jest jako realizacja określonej wiązki społecznie pożądanych celów: wzrostu realnego dochodu na głowę; poprawy stanu zdrowotnego i poziomu wyżywienia; dostępu do zasobów naturalnych; poprawy poziomu wykształcenia.
 
Globalne (interdyscyplinarne) podejście teoretyczno-metodologiczne do koncepcji zrównoważonego rozwoju, w tym analizy i oceny przestrzennych systemów społeczno-gospodarczych na różnych poziomach organizacji (lokalnym, regionalnym, krajowym i międzynarodowym), stosowane jest przez autora w badaniach prowadzonych w ostatnich latach w ramach rozwijanej ekonomii zasobów i środowiska. W podejściu tym i w przyjętych metodach szczegółowych punktem wyjścia jest, z jednej strony, charakterystyka, analiza i ocena stopnia wielofunkcyjnego wykorzystania zasobów kapitału społecznego (zasobów ludzkich, zasobów naturalnych oraz kapitału trwałego i finansowego), a z drugiej - analiza i ocena zarówno środowiska człowieka, środowiska przyrodniczego i środowiska technicznego (sztucznego). Koncepcję zrównoważonego rozwoju należy w warunkach Polski rozumieć szerzej jako równoważenie na poszczególnych etapach rozwoju następujących aspektów (uporządkowanych według stopnia ważności): ekonomicznych, społecznych, politycznych, ekologicznych, technologicznych i przestrzennych.
 
Podkreślić tu trzeba, że w globalnej gospodarce i społeczeństwie informacyjnym narastać będzie znaczenie aspektów ekonomicznych i społecznych związanych z zasobami ludzkimi i środowiskiem człowieka. Dotyczy to nie tylko krajów wysoko rozwiniętych, ale i w przyszłości również rozwijających się, do jakich należy Polska. Problematyką tą powinny zająć się w większym zakresie nie tylko nauki przyrodnicze i techniczne, ale przede wszystkim ekonomiczne i społeczne. W gospodarce globalnej o dalszym rozwoju społeczno-gospodarczym narodów i świata będą decydowały w przyszłości dwa ściśle powiązane zasoby:
a) zasoby ludzkie, w tym zwłaszcza jakość tych zasobów (kapitał intelektualny);
b) zasoby niematerialne, w tym informacja i wiedza tworzona przez człowieka.
 
3
 
Dotychczasowa ekonomia w ujęciu strumieniowym nie zajmuje się szeroko rozumianymi zasobami ludzkimi, a jedynie człowiekiem jako jednym z czynników produkcji (pracownikiem, pracodawcą, konsumentem). Uniemożliwia to całościową analizę i ocenę zasobów ludzkich. Taka analiza wymaga bowiem innego podejścia do tzw. czynnika ludzkiego i potraktowania tego czynnika jako zasobu, którego reprodukcja, utrzymanie i rozwój wymaga odpowiednich nakładów społecznych i który powinien mieć ekwiwalentną cenę. Wymaga to także pełnego wykorzystania praktycznego wszystkich nauk zajmujących się człowiekiem. Różnymi aspektami reprodukcji, wyżywienia, utrzymania, wychowania, wykształcenia, pracy, twórczości, wypoczynku, leczenia itp. zajmuje się wiele dziedzin i dyscyplin naukowych (w tym i ekonomik szczegółowych), począwszy od nauk biologicznych i medycznych, a skończywszy na naukach humanistycznych i ekonomicznych. Sądzę, że nadszedł już czas, ażeby na bazie dotychczasowego zaawansowanego dorobku w różnych dziedzinach zająć się szeroko rozumianą ekonomią zasobów ludzkich, np. w ramach ekonomii zasobów i środowiska. W dotychczas rozwijanej ekonomii zasobów naturalnych i środowiska oraz w polityce środowiskowej w większym zakresie akcentuje się znaczenie zasobów naturalnych i środowiska przyrodniczego. W niewystarczającym jednak stopniu dostrzega się, zwłaszcza w Polsce, mimo głoszonych haseł zrównoważonego rozwoju, problemy degradacji i ochrony zasobów ludzkich, nie tylko z punktu widzenia zanieczyszczenia środowiska, w tym miejskiego, ale i warunków społeczno-ekonomicznych życia człowieka.
 

Potrzeba takiego wielopoziomowego podejścia do polityki ekologicznej i zarządzania środowiskiem wiąże się ze specyfiką dotychczasowych procesów rozwojowych w krajach wysoko rozwiniętych, a także rozwijających się. Dotychczasowy rozwój gospodarczy tych krajów opierał się na wykorzystaniu zasobów materialnych, stąd w miarę tego rozwoju zwiększał się poziom zanieczyszczeń i narastały problemy ochrony środowiska. Wystąpiły również w miarę rozwoju istotne przesunięcia przestrzenne zasobów, zwłaszcza ludzkich, i działalności produkcyjnej i usługowej do obszarów rozwijających się, jakimi stają się większe miasta wraz z przyległymi obszarami zurbanizowanymi, w których mieszka już przeszło 80 proc. ludności (w Polsce około 62 proc.), a udział miast i obszarów zurbanizowanych w działalności pozarolniczej przekracza znacznie 90 proc. Procesy te doprowadziły w krajach wysoko rozwiniętych do konieczności istotnej zmiany priorytetów w zakresie ochrony środowiska, w kierunku zwiększania ochrony zasobów ludzkich i środowiska człowieka, głównie środowiska miejskiego. Stąd formułuje się koncepcje i projekty zrównoważonego miasta (sustainable city). Być może, że w przyszłej gospodarce globalnej, której rozwój będzie opierać się przede wszystkim na zasobach niematerialnych, w tym informacji i wiedzy, problemy zanieczyszczenia i ochrony środowiska człowieka będą mniej ostre, albo po prostu inne.
 
W koncepcji zrównoważonego rozwoju sprawą podstawową jest jasne sformułowanie nie tylko warunków i ograniczeń rozwoju, ale przede wszystkim celów strategicznych określonego systemu przestrzennego. Cele te mogą bowiem różnić się w sposób istotny w trzech grupach krajów i regionów (wysoko rozwiniętych; rozwijających się będących w okresie transformacji systemowej; opóźnionych w rozwoju) w zależności od etapu i poziomu rozwoju oraz wielkości i struktury posiadanych zasobów kapitału społecznego (zasobów ludzkich i naturalnych, kapitału trwałego i finansowego).
 
Kraje opóźnione w rozwoju oraz rozwijające się, będące w okresie transformacji systemowej, muszą rozwiązywać sprzeczności wcześniejszych etapów rozwoju krajów wysoko rozwiniętych, np. problemy wyżywienia, uprzemysłowienia, wzrostu poziomu życia.

4
 
Na obecnym etapie i poziomie rozwoju Polski, charakteryzującym się dążeniem do wzrostu poziomu życia, podstawowym celem strategicznym jest przede wszystkim rozwój ekonomiczny, gdyż stworzy to warunki równoważenia rozwoju z punktu widzenia społecznego, technologicznego, ekologicznego i przestrzennego. Znaczenie strategiczne przyspieszonego rozwoju ekonomicznego naszego kraju narasta wobec wyraźnego pogłębiania się, zwłaszcza w latach 90., zróżnicowania przestrzennego poziomu rozwoju regionów i mikroregionów. Stąd problematyka równoważenia rozwoju powinna być przede wszystkim ściśle łączona w polityce gospodarczej, zarówno ogólnokrajowej i regionalnej, z wielofunkcyjnym rozwojem obszarów problemowych, w tym opóźnionych w rozwoju obszarów peryferyjnych, które obejmują, w świetle cytowanych badań, przeszło 80 proc. powierzchni kraju i 52 proc. ludności, w tym 40 proc. ludności miast i 72 proc. ludności wiejskiej.
 
Na zakończenie chciałbym jeszcze raz podkreślić, że koncepcja zrównoważonego rozwoju w szerszym rozumieniu obejmuje nie tylko aspekty gospodarcze i ekologiczne, ale i społeczno-polityczne związane z problematyką zrównoważonego społeczeństwa (sustainable society), która zbyt mało jest dostrzegana i dyskutowana nie tylko w polskich mediach, ale i w literaturze naukowej. Stąd problematyka zrównoważonego społeczeństwa w obecnych uwarunkowaniach społeczno-politycznych wymaga odrębnej analizy i dyskusji zwłaszcza w czasopismach lewicowych. Brak równowagi politycznej może bowiem wpłynąć niekorzystnie nie tylko na dalszy zrównoważony rozwój społeczeństwa, ale i gospodarki, a więc i prowadzić do dalszej peryferyzacji coraz większych obszarów i pauperyzacji znacznych grup ludności wykluczonych z rynku. Polska może bowiem pozostać na peryferiach globalnego kapitalizmu z enklawami rozwijających się niektórych tylko większych miast i aglomeracji.

Prof. dr hab. Stanisław Łojewski, profesor Wyższej Szkoły Zarządzania i Bankowości w Poznaniu; zajmuje się ekonomią zasobów i środowiska.
 

Res Humana nr 6/2004, s. 6-10