Z wiedzy i nadziei
 
Autor: Andrzej Biernacki
 

Janusz Andrykowski, Ziarna prawdy. Wiedza, wiara, miłość, nadzieja, wyd. drugie rozszerzone, Wydawca Studio „ALUBEZ”, Warszawa 2015, s. 653 +1 nlb.
 
Tę rozległą księgę zrodził podziw nad tym wszystkim co było, co jest dziś i co będzie wokół nas na świecie; i w niemniejszym stopniu zrodził niepokój o nasz los wobec współczesnych zagrożeń. Dlatego lektura tej książki jest spotkaniem ze światem silnych emocji jej Autora, niezłomnych przekonań i wielkiej wiary, z rzeczywistością tak przy tym rozległą, że nierzadko nie widać jej końca, co czyni lekturę tyle niełatwą, co intrygującą.

Co jest tą fakturą, jak na płótnie obrazu, tej książki, co sprawia pewien kłopot w jej recepcji? To z pewnością jej encyklopedyczna propozycja, zbiór faktów, które Autor uznał za ważne, aby dać im świadectwo książkowej obecności, co z jednej strony jest wartością, a z drugiej, co przygniata swoją ilością. Pani profesor Barbara Krupa-Wojciechowska w swoim słowie na okładce książki obliczyła, że mamy do czynienia z 126 „hasłami”, albo inaczej mini rozdziałami poświęconymi każdy oddzielnej kwestii czy osobie, które razem złożyły się na owe opus magnum. Ich układ jest alfabetyczny: od Abba, Adam, Agapa i Alleluja, poprzez, Ateizm, Ból i cierpienie, Celibat, Duch i materia, Duchowni, Kler, duszpasterze, Eucharystia, Fanatyzm religijny, Filozofia, Homo sapiens, Jezus Chrystus, Miłość, Papież i papiestwo, Prawda, Sakramenty, Seksualna moralność, Śmierć i zmartwychwstanie, Teologia, Trójca święta, Wiara i bliżej już końca – Ziemia nasza planeta.

W tej całości dominuje problematyka wiary, religii, Kościoła, słowem – do pewnego stopnia wiedza religioznawcza. Dominuje i jest jej nerwem: w istocie może tylko ona wystarczyłaby, aby całość miała większą spójność. Lecz wszystko, co jest budzi szacunek. Tym większy, że Autor, choć jest człowiekiem wiary to zarazem jest wobec niej krytyczny, a w największym stopniu ten krytycyzm dotyczy instytucji Kościoła Budzi jego sprzeciw wszelki fanatyzm religijny, którego owocem była inkwizycja i której duch, jak sądzi, wciąż pozostaje żywy. I przedstawia z dużym obiektywizmem dzieje Kościoła katolickiego, także jego kryzys. Wskazuje jego źródła, przejawy i przypomina słowa arcybiskupa gnieźnieńskiego Ignacego Krasickiego, wybitnego, jak wiadomo, pisarza i poety polskiego Oświecenia, który przestrzegał: „Jeśli Kościół nie odnajdzie swego powołania, służenia wiernym w PRAWDZIE i MIŁOŚCI i nie odstąpi od zawziętej walki o władzę, przywileje i posiadanie, jeśli nadal sprowadzać będzie wiarę w Boga do obrzędowej religijności i obyczajowego banału – Kościół nie będzie miał szans przetrwania” (por. s. 230) Czyta się te słowa, jakby były wypowiadane dzisiaj … Ale Kościół taki jak wtedy wciąż trwa, więcej – ma się zupełnie dobrze. I tu jest problem, tu jest potrzeba namysłu nad tym fenomenem Kościoła, lecz to kwestie, których w tej książce nie znajdziemy, choć do namysłu nad którymi gorąco zachęca.

Autor zachęca też do wędrówki z nim do wielu innych miejsc tego świata, do kwestii wciąż gorących, wciąż wypełnionych wielkim potencjałem emocji. Choćby szkic ukazujący ewolucję symboliki krzyża czy ryby, albo ten, który trafnie w jednym haśle ukazuje złożoność pojęć tolerancji i dialogu. „W tolerancji zawsze będzie chodziło o prawdę zgodną z człowieczeństwem, godnością człowieka i prawami etyczno-moralnymi…”, a „Różnica zdań na początku dialogu nie powinna być ostatecznym punktem dyskusji…” (s. 495–496).Wolno sądzić, że uwaga ta odnosi się niemniej do wyłożonych w posłowiu do książki jedenastu argumentów na rzecz potrzeby wiary w Boga jak i końcowego przesłania, a mianowicie, że „Światli i świadomi katolicy, a jest ich większość, patrzy na świat niecierpliwie i przykłada głęboką nadzieję, iż wola i decyzja reform papieża Franciszka nie pozostanie w sferze eksperymentu, tym bardziej, że Biblia wyraźnie ostrzega: „Każde królestwo, wewnętrznie skłócone pustoszeje” (Mt. 12.25).

Myśli Janusza Andrykowskiego, światłego człowieka wiary, a zarazem otwartego w dialogu na racje drugiego, są ciekawym świadectwem przemian, jakie dziś dokonują się w Kościele oraz w świadomości części katolickich środowisk intelektualnych. Może tym razem ta próba niepokornego myślenia, owe Ziarna prawdy, przyniosą zmiany, o których marzył już w XVIII wieku wspomniany Ignacy Krasicki.
 
Res Humana nr 1/2016, s. 44-45