Zło wyrządzane demokracji
Populizm i manipulacja w sferze publicznej i mediach
 
Autor: Janusz Gajda
 
 
Uwagi wstępne

Populizm i manipulacja to pojęcia ściśle ze sobą powiązane i nienowe, obecne we wszystkich dziedzinach życia, a zwłaszcza w sferze publicznej. Intensyfikacja ich to w dużej mierze pokłosie dynamicznie rozwijających mediów audiowizualnych i interaktywnych na czele z Internetem. Obecność w mediach powoduje zwielokrotnioną skuteczności ich oddziaływania. Problem jest jednak znacznie szerszy. Media bowiem nie tylko są zwierciadłem rzeczywistości, ale także jej kreatorem, stąd też i ów przekaz zdarzeń realnych często daleki jest od obiektywizmu ze względu na motywy i uwarunkowania światopoglądowe nadawcy. Świat realny i świat wirtualny to dwie różne rzeczywistości sprzężone i stymulujące się wzajemnie w różnym stopniu i zakresie. W przypadku manipulacji palma pierwszeństwa należy się mediom.

W sumie jest to problem istotny, aktualny i złożony. W niniejszym artykule skupię uwagę na dwóch kwestiach: istocie populizmu i manipulacji w sferze publicznej i mediach, zilustrowane przykładami z życia społeczno-politycznego oraz złu czynionemu przez nie demokracji i ładowi społeczno-politycznemu oraz postawom moralnym i obywatelskim.

I. Istota populizmu i manipulacji

Populizm i manipulacja to pojęcia o rodowodzie z różnych dziedzin działalności i nauki, w których istota, formy, metody oraz efekty oddziaływania są analizowane i doczekały się podbudowy teoretycznej. Populizm jest pod względem zakresu znaczeniowego pojęciem szerszym, współcześnie głównie politologicznym, natomiast manipulacja ? traktowana także jako jeden z podstawowych zabiegów ideologii populizmu ? karierę zawdzięcza dynamicznemu rozwojowi mediów masowych z telewizją na czele oraz teoriom komunikacji.

1.Pojęcie populizmu wydaje się najpełniej ujęte w Słowniku współczesnego języka polskiego (1996): Głoszenie, popieranie postulatów, działań, zwykle politycznych i ekonomicznych za pomocą haseł chwytliwych, zgodnych z oczekiwaniami większości, np. odwołanie się do poczucia moralności i sprawiedliwości społecznej w celu zdobycia poparcia społeczeństwa i osiągnięcia /?../wpływów lub władzy.

Populizm w polityce jest wszechobecny i dotyczy partii, które uzyskały władzę w sposób legalny czy mniej legalny lub wręcz siłowy a zarazem dotyczy społeczności i partii politycznych pozostających w opozycji i dążących do zmiany przez przejęcie władzy. Zabiegi socjotechnice są takie same, jak odwoływanie się do stereotypów, mitów, pomijanie niewygodnych faktów, demagogia, manipulacja czy efekciarstwo. Zasadnicza różnica to diametralnie odmienna interpretacja tych samych problemów czy składania obietnic. Zabiegi te są dobrze opisane głównie w teoriach psychologicznych i socjologicznych związanych z badaniem efektów komunikowania masowego.

Z psychologicznych na uwagę zasługują głównie dwie: teoria uwarunkowania i teoria dysonansu poznawczego. Ta pierwsza (Ellul, 1965; Choukas,1965) dotyczy przede wszystkim zabiegów propagandowych, w których chodzi o wywołanie reakcji ? odruchów warunkowych ? pod wpływem słów, znaków, symboli, osób lub faktów. Oddziaływanie będzie silniejsze, jeśli treści skojarzone zostaną z określonymi stanami uczuciowymi: lękiem, przyjemnością, nienawiścią, miłością. Takie bodźce są istotnym czynnikiem stymulującym ludzkie działanie. Człowiek automatycznie i nieświadomie zaczyna kochać lub nienawidzić. Z kolei teoria dysonansu poznawczego (Festinger, 1964) wyjaśnia zjawisko oporu odbiorcy w przyjmowaniu informacji niezgodnych z jego nastawieniem. Analogiczny charakter ma teoria przystosowania ? koherencji postaw odbiorcy względem przekazu i nadawcy, czy późniejsza teoria współorientacji ? zbieżności poglądów osoby z tym, co myślą o danym problemie inni.

Z teoriami tymi koresponduje hipoteza luki informacyjnej, która poziomem wykształcenia tłumaczy luki w rozumieniu i przyswajaniu treści wymagających większego wysiłku intelektualnego, choćby w rozumieniu spraw publicznych.

Cechą wspólną teorii socjologicznych jest akcentowanie uwarunkowań społecznych. W zależności od warstwy społecznej, położenia materialnego, wieku, wykształceni i innych zmiennych społeczno-demograficznych ludzie podobnie reagują na przekazywane treści. Szczególnie silny wpływ na ich interpretacje mają grupy pierwotne ? podstawowe jak rodzina, rówieśnicy a w szerszych układach społecznych ? przywódcy opinii. W takich małych grupach intensywność bezpośrednich niesformalizowanych kontaktów jest największa, stąd też mają one znaczący wpływ na kształtowanie zachowań i poglądów swoich członków i dlatego też nazywane są grupami odniesienia.

W przypadku pojedynczych osób, małych i dużych grup ludzi a także większych społeczności o niezdecydowanych poglądach czy braku stanowiska w konieczności podjęcia wyboru istotna rola przypada przywódcom opinii. Objeżdżają oni wiele miejsc aby w bezpośrednich wyreżyserowanych kontaktach przekonać największa liczbę wyborców. I jak potwierdza praktyka o sukcesie decydują nie rzeczowe argumenty i realne programy, a uwodzicielska forma: efekciarstwo, demagogia, populizm i manipulacja z całym bogatym arsenałem form i zabiegów (por. J. Gajda, Media w edukacji, Kraków, wyd. I?IX, s. 33?38).
 
2.Najogólniej istotę manipulacji (łac. manipulatio ? manewr, fortel, podstęp) można określić jako skuteczne sposoby wywierania wpływu na poszczególne osoby i grupy ludzi by podejmowali oni zamierzenia manipulującego w sposób nieświadomy jako samodzielne, własne. W rozpatrywaniu owych sposobów manipulacji nie można pominąć zasług profesora Uniwersytetu Kalifornijskiego w San Diego ? Herberta Irwinga Schillera, który pierwszy podważył autorytatywnie niekwestionowaną powszechnie wiarygodność telewizji amerykańskiej w opublikowanej w 1973 r., a przetłumaczonej na język polski i wydanej w 1976 r. książce Sternicy świadomości. W pracy tej wskazał na pięć mitów budujących treści systemu manipulacyjnego w telewizji amerykańskiej: indywidualizmu i osobistego wyboru, neutralności, niezmiennej natury ludzkiej, braku konfliktu społecznego, pluralizmu masowych środków komunikowania. I konstatował, że mity upowszechniane przez media służą panowaniu nad ludźmi w sposób nie rzucający się w oczy a ich manipulacja staje się bardziej skuteczna dzięki formie, w jakiej zostają przekazane.

Do technik formalnych służących manipulowaniu zalicza H.I. Schiller fragmentację jako formę komunikowania oraz natychmiastowość informacji. Fragmentacja lub ogniskowanie polega na rozpowszechnianiu wiadomości niepowiązanych ze sobą, często przypadkowych, przerywanych reklamowymi wstawkami a istotne problemy przybierają postać zjawisk incydentalnych, co zmniejsza możliwość ich zrozumienia, i co prowadzi do ich trywializacji.

Natychmiastowość informacji jest ściśle związana z fragmentacją. Obowiązuje błyskawiczność przekazywania zaistniałych wydarzeń traktowanych jako towar. Ostatecznym celem sterowania ludzkim umysłem jest ? zdaniem Schillera ? bierność i prowadzenie do ogłupiania odbiorcy.

Wskazane przez H.I. Schillera sposoby manipulacji stosowane w telewizji amerykańskiej, mimo znacznego upływu lat, są nadal aktualne i dzięki uniwersalnemu ujęciu przydatne w analizach we wszystkich obszarach manipulowania w mediach i świecie realnym, choć dziś wymagają uaktualniających uzupełnień. Na przykład natychmiastowości informacji, która nadaje wydarzeniom wysoką rangę, towarzyszy zabieg świadomego opóźniania pomniejszający jej znaczenie.

Populizm, manipulacja i koniunkturalizm zagnieździły się na dobre we wszystkich dziedzinach aktywności ludzkiej a zwłaszcza w uprawianiu polityki, gdzie stały się wszechobecne i przybrały rozmiary kundlizmu. Określenie to użyte przez K. Irzykowskiego, a upowszechnione następnie przez Melchiora Wańkowicza użył Henryk Martenka w felietonie ?Kundlizm polski? Zacytujmy: ??. poziom dzisiejszego polskiego skundlenia przebił poziom bruku i sięgnął kanału ściekowego. Kundlizm naszych lat to zdziczenie obyczajów, zanik elementarnej przyzwoitości i wszechogarniająca obłuda. To kłamstwo udające prawdę i dobro, które jest trującym złem. (?..) To żywioł wbrew zapowiedziom podporządkowany nie etyce i moralności, ale najprymitywniejszemu interesowi politycznemu. (?) Uczuciem, które z wolna zaczyna dominować nad polskim życiem publicznym jest obrzydzenie. Wszechogarniające obrzydzenie, zapierające dech, kurczące żołądek i osłabiające zwieracze? (por. J. Gajda, Skundlony populizm nie tylko w życiu politycznym, w: Horyzonty Polityki, nr 2/3, 2011 s. 89?108).

Mocne to słowa, pełne goryczy, ale nie pozbawione trafności. Okres tzw. IV RP oraz wybory prezydenckie i parlamentarne 2015 r. były tego najnowszym potwierdzeniem. Szczególnie groźne w skutkach manipulowanie faktami i zepchnięcie prawdy na daleki plan stało się dominującą praktyką. Liczy się głównie wygląd przemawiającego, pewność siebie, szermowanie szczytnymi hasłami i trafienie w życzeniowe postawy odbiorców. Na przeciwnika politycznego ? jako źródła wszelkiego zła ? skierowany jest główny atak: agresywne obelżywe słowa, często niewybredne i wręcz wulgarne; przemyślne oszczerstwa, pomówienia ?uargumentowane?, zmanipulowanymi faktami ?m.in. spreparowanymi wypowiedziami wyrwanymi z kontekstu. Do tego typu manipulacji propagandowej wykorzystywany jest język.

Michał Głowiński analizując nowomowę IV RP nie wahał się jej nazwać ?dramatem języka? (Gazeta Świąteczna 25?26.11.2006 r). Konstrukcja tego języka propagandy opiera się na trzech elementach : * ?dynamicznym widzeniu świata?, w którym ?my jesteśmy przedstawicielami dobra (?) głosimy słuszne idee, mamy najlepszy, a w swej istocie jedyny program naprawy kraju?; *?idei wroga? ? wrogiem zaś jest, a przynajmniej może być każdy, kto znajduje się po drugiej stronie; *?spiskowym widzeniu świata? ? ?ten, kto nie podziela naszych idei, nie tylko znajduje się po drugiej stronie, nie tylko jest wrogiem, ale nieustannie spiskuje (?)?. W konsekwencji język jakim się władza posługuje musi być językiem walki, językiem spotęgowanej agresji. Niestety z mową tego typu dane jest spotykać się nieustannie, ponieważ jest to główna postawa wysłowienia władzy. Podkreśla, że owa idea spiskowa i szukanie wroga znajduje wyraz w ujawnianiu przez IPN wyolbrzymionych przez dziennikarzy przykładach rzeczywistych czy może sfingowanych osób będących na usługach SB, jak m.in. Lech Wałęsa, abp. Wielgus czy aktor M. Damięckii widzi w tych działaniach ?napuszczanie Polaków na Polaków mające na celu skłócenie środowisk?.

Amoralne postawy polityków zintensyfikowane w obecnych czasach trafnie oddaje aforyzm: ?Prawdziwa dyplomacja polega na tym, aby tak długo głaskać psa, dopóki nie znajdzie się dla niego kaganiec? wypowiedziany przez Henry?ego Kissingera ? amerykańskiego polityka i dyplomaty, laureata Pokojowej Nagrody Nobla, wykładowcy Harvardu.

II.Populizm istotnym zagrożeniem wartości demokratycznych

Od czasów starożytnej Grecji ukształtowały się dwie przeciwstawne formy ustrojowe: demokracja i dyktatura, nazywana wówczas tyranią. Demokracja ateńska jako pierwsza była i jest uważana nie bez racji za wzorową, aczkolwiek stosunkowo szybko po niej nastąpiła tyrania Pizystrata. I to one stały się swoistymi przykładami w ewolucji dyktatury i demokracji, a ponieważ nie są one bez wad, stąd też w większości państw na zasadzie sinusoidy po jednym ustroju następował drugi. Mimo także poważnych mankamentów niektórych formach współczesnej demokracji jest ona zdecydowanie lepszą formą sprawowania władzy w przeciwieństwie do różnych form władzy absolutnej i po dokonaniu koniecznych usprawnień wymaga obrony, także w zakresie immanentnie związanych z tym ustrojem wartości humanistycznych.

1.Przypomnijmy, że demokracja (z gr. demos? lud i kratos ? siła, władza) to ustrój państwa oparty na ludowładztwie, co w przypadku demokracji ateńskiej (VI i V p.n.e.) oznaczało czynny udział w zgromadzenie ludowym (eklezji) ? jako najwyższej władzy ustawodawczej ? wszystkich od 20 lat życia wolnych obywateli polis dla podjęcia większością głosów decyzji dotyczących: polityki zagranicznej, wojska, nadawania obywatelstwa i niekiedy wydawania wyroków sądowych. Władzę wykonawczą stanowiła wybierana przez losowanie rada 500-osobowa podzielona na 10 części, urzędując kolejno przez 10-tą część roku. Natomiast ? odnośnie spraw wojskowych i obronności ? w głosowaniu jawnym wybierano 10 strategów, a wśród nich pierwszego.

Wzorowane na ateńskiej współczesne formy demokracji, ze względu na wielkość państw, są demokracjami przedstawicielskimi, w których wybierani przez uprawnionych obywateli parlamentarzyści uzyskują mandat reprezentowania ich. Bezpośrednią formą ludowładztwa stanowią prawomocne referenda, które budzą niekiedy poważne kontrowersje, podobnie jak i niektóre systemy demokratyczne, które uchwalały większością głosów zgubne dla państwa decyzje, jak choćby liberum veto w polskiej demokracji szlacheckiej i ustawy zwiększające poddaństwo chłopów. Współczesne systemy demokratyczne także nie są wolne od zjawisk patologicznych i budzą uzasadnione powody do krytyki, która nie powinna być lekceważona.

2.Transformacja ustrojowa, jaka dokonała się przed 25 laty w krajach środkowej i wschodniej Europy utożsamiana była z triumfem demokracji, ideałów wolności i równości. Demokracja liberalna w tych państwach uznawana była za najlepszą formę ustroju. Stosunkowo jednak szybko pojawiły się oznaki niezadowolenia w 15 krajach Unii Europejskiej, łącznie z Polską. Wynikają one według krytyków demokracji ? zdaniem prof. J. Reykowskiego ? z wadliwego funkcjonowania systemu, jak: okresowy paraliż władzy?.., afery korupcyjne związane z nadużywaniem stanowisk?..,wzrost popularności ruchów politycznych, które kwestionują zasady demokracji liberalnej. Analizując ścisłe powiązanie demokracji z mechanizmem rynkowym podkreśla analogiczne motywacje i cele przedsiębiorców i polityków w uzyskaniu zadowolenia większości klientów. Stwierdza: ?Rywalizacja polityczna dotyczy w dużym stopniu nie tyle rzeczywistej wartości programów i kompetencji polityków, lecz tworzonych przez specjalistów zbiorowych wyobrażeń o tych programach czy osobach??. Podkreśla, że istotą demokracji adwersaryjnej jest sztuka walki w zdobyciu i utrzymania poparcia większości wyborców, aby uzyskać legitymizację do realizowania swoich programów uważanych za słuszne i korzystne, ale taka polityka może być postrzegana jako walka nie o dobro ogółu, ale własne interesy i w efekcie zniechęcać do demokracji. Konkludując akcentuje, że ze względu na realizowanie dobra wspólnego jako istotnego celu demokracji należy zastąpić demokrację adwersaryjną demokracją kolaboratywną, w której walkę wyniszczającą perfidnie konkurenta zastąpić należy rywalizacją szanującą przeciwnika i społecznym dialogiem, jak: spór (dla wyjaśnienia sprzecznych stanowisk), negocjacje (dla osiągnięcia komplementarnych rozwiązań, kompromisu) deliberacja (jako wspólny namysł nad problemem, co zaowocowało m.in. sukcesem obrad Okrągłego Stołu) (J. Reykowski, Konflikt i dialog w demokracji, ?Res Humana? 4/137, 2015).

Zasygnalizowane wyżej niezadowolenie instytucjami demokracji liberalnej, a zwłaszcza niedostateczne dostrzeganie potrzeb wykluczonych (m.in. prekariatu), trudności w pogodzeniu emocjonalnych tożsamości zbiorowych odwołujących się do sprzecznych wartości czy zacieranie różnic między prawicą i lewicą, obrona gospodarki rynkowej z kulturowym i społecznym konserwatyzmem służy wzrostowi popularności różnego zabarwienia nastrojów populistycznych, o czym świadczą sukcesy wyborcze austriackiego nacjonalisty J. Heidera, Bloku Flamandzkiego, J-M. Le Pena a w Polsce muzyka Pawła Kukiza. Ten ostatni pozyskał głosy młodych wyborców: w większości po studiach, zatrudnionych na umowach śmieciowych lub bezrobotnych, zestresowanych i zbuntowanych ? polskich prekariuszy. To oni nie ufając ekipie rządzącej ani opozycji zamanifestowali swoją jedność i siłę w żądaniu należnych sobie praw w głosowaniu na zupełnie nowego człowieka spoza układu, który głosił ogólnikowe populistyczne hasło, że program polityczny to kłamstwo oszustwo a on ma strategię rozwiązywania problemów. Okazało się po wyborach, że nie ma żadnego programu i wysokie notowania szybko maleją a jego dotychczasowych zwolenników starają się pozyskać w wyborach do parlamentu niemalże wszystkie partie polityczne stosując różne chwyty populistyczne.

3.Osoby śledzące z dystansem życie społeczno-polityczne w Polsce i świecie, a z tym kampanie prezydencką i parlamentarną w naszym kraju, dostrzegają zabiegi populistyczne i manipulację w obydwu walczących głównych partiach politycznych i zdecydowany prym w tym niechlubnym procederze przyznają PiS, jak m.in. stwierdził to 8 lipca w wywiadzie telewizyjnym W. Cimoszewicz, przestrzegając przy tym, w przypadku wygranych wyborów, przed powtórką tzw. IV RP. Większość jednak wyborców nie zwraca uwagi na rzeczowe argumenty ekonomistów obnażających absurdalność obietnic, których realizacja może w krótkim czasie doprowadzić kraj do katastrofalnego zadłużenia i stagnacji jak w owładniętej populizmem Grecji, a na fali emocjonalnych uniesień ? zgodnie z teorią koherencji postaw ? przyjmuje bezmyślnie owe obietnice trafiające w ich życzeniowe postawy a odrzuca jednocześnie ekspertyzy niezależnych ekonomistów oparte na rachunku kosztów realizacji owych obietnic, opinie autorytetów oraz troskę o dobro całego narodu w perspektywie przyszłości. Stąd też w bogatym arsenale wielorakich chwytów populistów i manipulatorów znalazł się slogan, że Polska jest w ruinie, czy podtrzymywane w programie PiS obietnice składane wyborcom przez dotyczące obniżenia wieku emerytalnego oraz odrzucenie ustawy o in vitro.

Te wybrane przykłady skrajnych i różnego charakteru odmian populizmu powinny uwrażliwiać manipulujących na odpowiedzialność moralną i obywatelską za swoje postępowanie. Szastanie obietnicami bez pokrycia przez wszystkich parlamentarzystów, a zwłaszcza wysoko utytułowanych, to niebezpieczna dewaluacja wartości słowa, honoru osoby i godności sprawowanego przez nią urzędu i w rezultacie postępujący proces demoralizacji społeczeństwa, które traci zaufanie dla sprawujących władzę, pogłębia niechęć do brania udziału w kolejnych wyborach, utrwala w przekonaniu o egoizmie ludzi. Powoduje także rozczarowanie do ustroju demokratycznego i Sejmu ? nazywanego skorumpowaną sejmokracją lub pojawiają się resentymenty za ?władzą silnej ręki?, fobie światopoglądowe, etniczne; rodzą się nastroje nacjonalistyczne, nietolerancja, fundamentalizm z krzywdą dla ładu społeczno-politycznego i ?mądrej demokracji? jaką była ateńska a współcześnie jest demokracja kolaboratywna.

Uwaga końcowa

Omówione tu zagrożenia wymagają podjęcia przez wszystkie instytucje publiczne i społeczne kompleksowego programu edukacji obywatelskiej akcentującej, ponad podziałami, dobro państwa jako wartości szczególnie doniosłej i decydującej o pomyślności Polski i Polaków.
 
Autor powyższego tekstu jest profesorem filozofii i antropologii w Wyższej Szkole Pedagogicznej ZNP w Warszawie, autorem wielu cenionych książek, studiów i artykułów. Tekst jest obszernym fragmentem większej całości napisanej przed wyborami parlamentarnymi w Polsce. Red.