Zwierzęta a człowiek
 
Autor: Jan Stępień
 

Artykuł 1 ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r. o ochronie zwierząt głosi, że ?Zwierzę, jako istota żyjąca, zdolna do odczuwania cierpienia, nie jest rzeczą. Człowiek jest mu winien poszanowanie, ochronę i opiekę?. A więc miłośnicy zwierząt doczekali się wreszcie ustawy, której fragment obwieszcza, że zwierzęta są żywymi istotami. Niestety, ten prawny przepis dla wielu naszych rodaków jest martwy. Nawet ci, którzy aprobują zwierzęta jako inny gatunek niż człowiek, nie są wolni od poczucia wyższości wobec zwierząt, przypisując im negatywne ludzkie cechy.

Ten groźny w skutkach stosunek do zwierząt jako istot gorszych od nas ma wielowiekową tradycję. Już Ezop w słynnych bajkach, przypisał nasze przywary właśnie zwierzętom. Jego bajka o kruku i lisie sugeruje, że lis to przewrotne, chytre zwierzę, które wykorzystując próżność kruka, podstępem wykrada mu kawałek smacznego sera. A więc wytworzył się stereotypowy obraz, że lis to chytry, przewrotny osobnik, a kruk jest głupi, próżny i naiwny. Nasze przywary Ezop przypisał krukowi i lisowi. Trudno dociec dlaczego to uczynił. Być może dlatego, że chciał charakter człowieka ?wybielić? kosztem zwierząt! Niestety, w ślad Ezopa poszli inni bajkopisarze, którzy powielili pogląd, że zwierzę jest gorsze od człowieka.

Do wybitnych przedstawicieli bajkopisarzy na pewno należy zaliczyć Kryłowa. Ten rosyjski sławny pisarz stworzył wiele bajek, w których zwierzęta są nikczemne ze swej natury. Jego bajka o tym jak to żaba podstawia nogę, gdy podkuwają konia ? do dziś funkcjonuje w masowym obiegu jako popularne porzekadło. A więc żaba to osobnik, który czeka na niezasłużoną nagrodę. Jest to absurd. Tylko człowiek postępuje w ten sposób. Ileż to znamy przykładów, że człowiek leniwy ale sprytny jest honorowany przez rozmaite czynniki, bo potrafi przystosować się bez skrupułów do sprzyjających dla niego okazji.

W kultowej powieści ?Folwark zwierzęcy? Orwell świniom przypisuje najgorsze cechy człowieka: tyranię, mordy, poniżanie i wykorzystywanie innych. Do dziś synonimem wszelkiego łajdactwa jest świnia. Porzekadła w rodzaju: ?brudny jak świnia?, ?pijany jak świnia?, czy zachowuje się jak świnia ? są wypowiadane niezmiernie często.

W bajkach Kryłowa innym zwierzęciem obdarzonym negatywnymi cechami jest wilk. Według bajkopisarza rosyjskiego wilk to krwiożercza bestia, pożerająca ludzi. Ale jak wynika z wiedzy naukowej, wilki to mądre, inteligentne zwierzęta, bardzo troszczące się o swoja rodzinę. A więc porzekadło, że ?człowiek człowiekowi wilkiem? jest bezsensowne, pobawione prawdy. Należałoby zamienić je na ?człowiek człowiekowi człowiekiem?.

Zapewne do utrwalenia tych niechlubnych dla zwierząt stereotypów przyczynił się Kartezjusz. Otóż ten sławny francuski filozof stwierdził, że zwierzęta są bezuczuciowymi maszynami i zostały wprawione w ruch przez Boga. Jego rodak La Fontaine wzorując się na bajkach Ezopa, jak zresztą inni bajkopisarze, w swoich utworach obarcza negatywnymi cechami zwierzęta.

Te niechlubne dla zwierząt oceny są uwarunkowane kulturowo. Otóż w kulturze islamu kot cieszy się szacunkiem ludzi, natomiast pies jest zwierzęciem źle traktowanym. Wynika to z legendy, która głosi, że pewnego dnia Mahomet zranił sobie dłoń. Jeden z dworskich kotów zaczął liżąc ranę wyleczył proroka i od tej chwili koty w kulturze islamskiej są traktowane z szacunkiem i miłością. Inna legenda głosi, że któregoś dnia spacerujący Mahomet został ugryziony przez psa. Od tego zdarzenia pies został naznaczony piętnem złego zwierzęcia, którego ślina jest nieczysta.

Niestety, do utrwalania nagannego stosunku do zwierząt przyczynili się również polscy pisarze, poeci. Znane są powszechnie bajki Krasickiego, który wzorem Ezopa, Kryłowa, La Fontaina przypisał zwierzętom nasze negatywne właściwości. Niestety, współcześni twórcy też ulegają temu stereotypowi. Na przykład znany poeta Adam Zagajewski w wierszu ?Małpy? pisze o tym, że pewnego dnia małpy przejęły władzę w naszym świecie i wojny stały się jeszcze dziksze, a więzienia cuchnęły bardziej niż dawniej. Nie wiem czym się kierował Zagajewski pisząc taki wiersz. Być może uległ urokowi bajek sławnych pisarzy. Jak wiadomo, małpy to zwierzęta wrażliwe, inteligentne. i uczuciowe. Wątpię, że wywoływałyby wojny. Przecież w świecie zwierząt nie ma wojen, bo czymś innym jest walka o przetrwanie i dominację.

Autorem niechlubnego terminu: kundlizm, był Cat Mackiweicz. Jego powiedzenie zrobiła zawrotną karierę. Do dziś słyszymy, że ktoś się skundlił, coś się skundliło ? jako wyjątkowo negatywne określenie sytuacji czy postawy człowieka. A przecież nie ma bardziej sympatycznego psa niż kundel, który wprawdzie nie jest psem rasowym, ale bardzo wiernym towarzyszem człowieka.

Zwierzęta, mocniej przeżywają doznania zmysłowe niż człowiek. Bardziej cierpią fizycznie i psychicznie niż człowiek. Są szczere, spontaniczne, nie kalkulują. To my właśnie jesteśmy często nieszczerzy, nie spontaniczni i oszukujemy innych. Należy podkreślić, że zwierzęta są bezwarunkowo wdzięczne, w przeciwieństwie do ludzi. Pozwolę sobie tutaj wypowiedzieć myśl: Człowiek zdradzi człeka, pies odda życie za człowieka.

Przypisywanie negatywnych cech zwierzętom prowadzi w konsekwencji do braku szacunku dla nich. Szkoda, że ten krzywdzący stosunek do zwierząt nie jest korygowany przez kapłanów wyznań chrześcijańskich. Katolikom powinien być bliski święty Franciszek, który kochał zwierzęta, podkreślając, iż są to istoty stworzone przez Boga, a więc należy im się szacunek taki jak ludziom.

Ustawodawcy opornie wydają przepisy ograniczające ludzki sadyzm wobec zwierząt. Dopuszczają do pomnażania zysku kosztem cierpień zwierząt. Mam tu na myśli hodowlę kurczaków, które są oślepiane całodobowym sztucznym światłem. Siedzą w ścisku, nie mogąc się ruszać. Znane jest bulwersując zdarzenie, które miało miejsce w Sejmie jakiś czas temu. Otóż obrońcy praw zwierząt domagali się, aby przemocą nie karmić gęsi, których nadmiernie rozrośnięta wątroba, trafiała na stoły francuskich smakoszy. Posłowie PSLu nie godzili się na zmianę przepisu, który zniósłby ten haniebny proceder. Jak łatwo się domyślić kierowali się interesem materialnym.

Przejawem sadyzmu człowieka jest umieszczanie zwierząt w ogrodach zoologicznych. Na przykład, słonie żyjące w nich, mają dla siebie zaledwie po kilkanaście metrów kwadratowych wolnej przestrzeni. Zwierzęta w klatce, ku uciesze człowieka, pozbawione naturalnych warunków, stają się osowiałe, apatyczne, a więc są pozbawione należytego szacunku. Zwierzęta cyrkowe zmuszane do nienaturalnych zachowań przez ich treserów ? też są traktowane przedmiotowo, po to, by zarabiać pieniądze na ich występach.

Trzeba też podkreślić, że człowiek nie tylko wykorzystuje zwierzęta dla pieniędzy, lub znęca się nad nimi manifestując swoją rzekomą wyższość. Człowiek również zabija zwierzęta dla rozrywki, co jest czynem wyjątkowo ohydnym. Należy żałować, że V przykazanie Dekalogu odnosi się tylko do ludzi.

My, ludzie, nie jesteśmy lepsi od zwierząt. Jesteśmy inni. Na przykład nie mamy tak rozwiniętego węchu jak na przykład psy. Nie słyszymy ultradźwięków w przeciwieństwie do nietoperzy. Ten pogląd, że nie jesteśmy lepsi od zwierząt, powinien być wpajany poprzez szeroko pojętą edukację, w tym także medialną. Chroniłoby to zwierzęta przed bestialstwem człowieka. Stosunek człowieka do zwierząt należy uznać za miarę wartości człowieka.

Wysoki poziom intelektualny nie gwarantuje właściwego stosunku do zwierząt. Wprost przeciwnie. Wielu intelektualistów czuje się istotami lepszymi od nich. A bez zwierząt nie moglibyśmy prawidłowo funkcjonować, a nawet istnieć. Wszak jesteśmy częścią świata przyrody i częścią Kosmosu!

Autorem tekstu jest pisarz, grafik i rzeźbiarz stale zamieszkały w Nałęczowie.
 
 
Res Humana nr 1/2016, s. 20-22