Dziedzictwo i jego trwanie
 
Autor: Wacława Mielewczyk
 
 
Zbigniew Paweł Kruszewski, Towarzystwo Naukowe Płockie: podmiot życia publicznego, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2011, s. 428 + ilustracje.
 
Ta książka budzi szacunek już samą edytorską oprawą, dostojną na miarę dostojeństwa podmiotu, którego jest zwierciadłem. Lecz budzi zainteresowanie tym, co w jej wnętrzu, na jej kartach podzielonych na sześć rozdziałów, dopełnionych wieloma aneksami, z których wyłaniają się dwie perspektywy poznawcze: ta pierwsza to dzieje Towarzystwa Naukowego Płockiego od jego początków, a ta druga ? to jego czas współczesny szczęśliwie połączony wieloma ożywczymi więzami z wyższą uczelnią im. Pawła Włodkowica.

Przeszłość widoczna jest na każdym kroku: mury budynku ? siedziby Towarzystwa i jej wnętrze, zgoła sale muzealne z portretami osób zasłużonych dla narodzin i trwania tego daru nauki i kultury polskiej, który szczęśliwym losem historia umieściła tu właśnie, gdzie dziś niewzruszenie trwa. I skąd dwa kroki do sławnej katedry, z królewskimi grobowcami, unikalną architekturą i akustyką, i dalsze dwa kroki wiodące nad wysoką skarpę, z której roztacza się widok na szeroki nurt Wisły i skąd najlepiej widać historię tego wspaniałego fragmentu polskiej ziemi, a w nadwiślańskiej infrastrukturze jej współczesny czas.

Ale pora powrócić do książki. Pierwszymi krokami, którymi podążamy na jej Autorem, to refleksja nad rolą nauki i edukacji ustawicznej w społeczeństwie, które pragnie w nauce i uzyskanej wiedzy dostrzegać szanse rozwoju własnego i społeczeństwa, widzieć dźwignie swojej aktywności, drogi samorealizacji. Z tej perspektywy teoretycznej, jakże przekładanej na społeczną praktykę, wyłania się rola towarzystw naukowych . Mamy sposobność zapoznać się z unikalną wiedzą na temat dziejów towarzystw naukowych na świecie i w Polsce ? począwszy od starożytności i samego Platona, ?który w 382 r. p.n.e. zakupił od Akademosa (herosa ateńskiego) święty gaj z przeznaczeniem na zajęcia intelektualne (stąd nazwa akademia). Cycero w 79 r. nadał swojej willi imię ?Akademia?, a Włosi w XV w. tę nazwę przypisali stowarzyszeniom? (s. 52); najstarszym nie tylko w Polsce, ale również w Europie Środkowej, stowarzyszeniem naukowo-filozoficznym było założone około 1489 r. Nadwiślańskie Towarzystwo Literackie w siedzibą w Krakowie. Kolejne lata i wieki wyłaniały nowe towarzystwa, zarówno akademickie ? ściśle związane z uczelniami wyższymi oraz filomackie, to znaczy skupiające wszystkich zainteresowanych powiększaniem swoich horyzontów poznawczych.

Doszliśmy kolejno do tego miejsca w książce, w którym czytamy, że istnieje w Polsce, według stanu na koniec 2007 r., 312 towarzystw naukowych zrzeszonych przy Prezydium Polskiej Akademii Nauk (s. 61), w tym m.in. 38 ogólnych regionalnych oraz specjalistycznych (np. 102 związanych z naukami medycznymi). Towarzystwo Naukowe Warszawskie, będące spadkobiercą i kontynuatorem Warszawskiego Towarzystwa Przyjaciół Nauk (1800?1832), uznane jest za pierwsze na ziemiach polskich nowożytne towarzystwo naukowe. Lecz niewiele odległe w czasie od niego jest Towarzystwo Naukowe Płockie.

I to w jego dzieje, czas narodzin, lata wzlotów i lata trudne wprowadza ze znawstwem świetnego przewodnika Autor książki, o której mówimy Wprowadza w owe dzieje od samego początku, od owego 19 marca 1820 r., kiedy to podczas uroczystości szkolnej w Szkole Wojewódzkiej w Płocku, jej rektor ? Kajetan Myrokoni odczytał zebranym swoją krotką pracę, w której zaproponował utworzenie przy tej szkole Towarzystwa Naukowego, aby ?upowszechnić i wznowić, ile możność dozwoli oświecenie w kraju?. Inicjatywa została podjęta i rozwinięta w programie i statucie towarzystwa, skupionego na badaniu otoczenia najbliższego, to jest Ziemi Płockiej. Podjęte działania nie trwały jednak długo: po klęsce powstania listopadowego, decyzjami carskich władz zaborczych, TNP zawiesiło swoją pracę, aby jednak już w 1907 r. powrócić do podjętego wcześniej dzieła. Na kartach tych lat złotymi zgłoskami zapisane jest nazwisko Aleksandra Macieszy, kierującego pracami Towarzystwa przez 38 lat, do swojej śmierci w październiku 1945 r. Jego trud, jak i jego poprzednika, wspierali, czego nie sposób pominąć, hierarchowie Kościoła katolickiego, że wspomnieć biskupów płockich, A. Prażmowskiego i A. Nowowiejskiego.

Towarzystwo Naukowe Płockie do swoich dotychczasowych zadań związanych z krzewieniem nauki i gromadzeniem danych naukowych na temat regionu oraz zadań związanych z kulturą dopisało zadania kolejne ? oświatowe oraz ukierunkowane na utworzenie dwóch nowych placówek ? biblioteki i muzeum. Te wszystkie zadania, przez minione lata, do czasów współczesnych, są stale rozwijane, przy czym ich konkretyzacją jest działalność edukacyjna oraz udział w rozwoju i upowszechnianiu wiedzy o regionie.

I tak określonym kierunkom pracy TNP poświęcone są dwa kolejne rozdziały książki prof. Zbigniewa P. Kruszewskiego, który od ponad trzynastu lat sprawuje funkcję prezesa Towarzystwa, będąc zarazem założycielem i nieprzerwanie rektorem wspomnianej Szkoły Wyższej im. Pawła Włodkowica w Płocku (obszerną rozmowę z Profesorem drukujmy oddzielnie). To sprawia, że czytając o faktach, liczbach, poznając ich w obrazie statystycznym czy przedstawionych w przejrzystej grafice, mamy do czynienia z materiałem źródłowym szczególnej wartości, dokumentacją przydatną do dalszych studiów i badań, ukazującą niezwykle rozległą skalę tematów, problemów czy kwestii odzwierciedlających nie tylko życie regionu lecz także całego kraju. Chodzi tutaj o konferencje problemowe, sesje naukowe, sympozja i dyskusje panelowe, w których uczestniczą wybitni przedstawiciele świata nauki i kultury, co sytuują placówkę płocką w gronie czołowych towarzystw naukowych kraju.

Przekonanie to potwierdzają biogramy wybitnych osób ze świata nauki i kultury, które uczestniczyły lub wciąż uczestniczą w działalności Towarzystwa, że wymienić tych członków honorowych, którzy odeszli, a wśród nich Władysława Broniewskiego, Józefa Chałasińskiego, Aleksandra Gieysztora, Witolda Hensla, Tadeusza Kotarbińskiego, Boguslawa Leśnodorskiego, czy wreszcie Antoniego Rajkiewicza i Henryka Samsonowicza, którzy nadal uczestniczą w działalności Towarzystwa. Z kolei wykaz sympozjów, sesji i konferencji naukowych oraz interdyscyplinarnych odczytów i referatów zorganizowanych w minionym półwieczu, ukazuje skalę i rozmach podejmowanych inicjatyw ze sfery szeroko rozumianej sfery nauki i kultury, kwestii ważnych dla regionu i kraju.

Z kart książki, studium monograficznego ujmującego Towarzystwo Naukowe Płockie jako ?podmiot życia publicznego?, wyłania się obraz jego 120 lat czynnej działalności, której nie sposób nie uznać za fenomen czasów, które minęły, ale i czasów, które tworzą naszą współczesność.

Bo w latach zaborów TNP podtrzymywało ducha polskości, język i polską kulturę; było strażnicą wartości zapisanych w narodowej historii i zbiorowej pamięci Polaków (czego wyrazem było m.in. ocalenie w 1907 r. bezcennych zbiorów bibliotecznych historyka i pisarza romantycznego, Gustawa Zielińskiego i zapewnienie im trwania do dziś); w latach II RP Towarzystwo podjęło wysiłek integrujący społeczeństwo polskie w warunkach odzyskanej po latach niewoli narodowej własnej suwerenności państwowej; także w latach po II wojnie światowej Towarzystwo czyniło wiele na rzecz tożsamości narodowej i państwowej, likwidacji analfabetyzmu i rozwoju edukacji na jej wielu poziomach. ?Towarzystwo stało i stoi w swojej działalności oświatowej ? czytamy Autora książki w słowie podsumowującym ? na straży myślenia humanistycznego, traktując tę ideę jako rozumienie innych ludzi, ich pragnień i problemów w poszanowaniu ich dróg rozwoju, ich godności? (s. 255).

To ze wszech miar trafne przesłanie tej książki i ze wszech miar dobrze, że wciąż pozostaje z nami Towarzystwo Naukowe Płockie.
 
 
Res Humana nr 4/2015, s. 32-33 i 38