Witamy na stronie Towarzystwa Kultury Świeckiej

 

Stowarzyszenie powstało w 1992 roku w nawiązaniu do stuletniego dziedzictwa polskiej myśli świeckiej i ruchu świeckiego. W 1998 roku organizacja przyjęła nazwę - Towarzystwo Kultury Świeckiej im. Tadeusza Kotarbińskiego. Patron TKŚ Tadeusz Kotarbiński to jeden z czołowych polskich filozofów, logików i etyków. Stowarzyszenie, zgodnie ze swoim statutem, prowadzi działalność na rzecz współkształtowania kultury narodowej a zwłaszcza jej wartości humanistycznych, racjonalnych i świeckich oraz krzewienia idei tolerancji i wolności sumienia. TKŚ jako organizacja pozarządowa stara się budować w różnych środowiskach społecznych ducha tolerancji i dialogu, aby tym mocniej sprzeciwić się zjawiskom nietolerancji. Naszymi członkami są głównie wykładowcy uczelni, nauczyciele, działacze społeczni. Są to ludzie wszystkich generacji - od emerytów po studentów i młodych pracowników nauki.

Czytaj dalej

 



Zapraszamy do działu Publicystyka



 

Mojżesz - Przyczynek do legendy

Antoni Łoziński

Są w dziejach Ziemi daty-klucze do wiedzy o przeszłości - daty zdarzeń ważnych, ale świadczących też o innych zdarzeniach - odległych i pozornie niezależnych. Takim faktem był wybuch wulkanu, który piękną, ludną i bogatą wyspę Santorin, chlubę kreteńskiej cywilizacji zmienił w lagunę krateru i rumowisko zasypanego popiołem miasta. Wybuch ten nastąpił w 1538 r. p.n.e. Wywołana nim fala tektoniczna zniszczyła część Krety, uderzyła w wybrzeże Egiptu i Palestyny, a chmury popiołu zakryły niebo nad tym obszarem. Ale wybuch tego wulkanu przyczynił się też do powstania religii mojżeszowej i konsolidacji Narodu Żydowskiego.


 

Wartości europejskie w Polsce współczesnej

Władysław Loranc

Geograficzny opis Europy pozostaje uległością wobec przyzwyczajenia. Naśladujemy rektora Akademii Krakowskiej Macieja Miechowitę, który komentując podział kontynentu na Sarmatia europea i Sarmatia azjatica jako ich granicę wskazywał Don. Gdy w XVIII wieku postawiono na linii gór Uralskich i rzeki Ural słup dzielący szlak do Tiumenia oddzielano ziemie znane, właśnie Europę, od ziem jeszcze nierozpoznanych, od terra incognita. Ta granica realną była tylko na mapie. Już car Aleksander I w walce z Napoleonem oświadczył: „Europa to my”. Tą opinią nie tylko tworzył fundament pod politykę równowagi na kontynencie, ale sygnalizował dojrzewanie myśli traktując Europę jako fakt historyczny, kulturalny i polityczny; obejmujący obszar od Lizbony do Władywostoku.


 

Nie Bóg, nie religia i nie ateizm

Stanisław Cieniawa

Nad wyraz zdumiewające jest to, że mimo niewyobrażalnego rozwoju nauki i logiki, w sprawie dla wszystkich najważniejszej, światopoglądowej, wciąż istnieją dwie wykluczające się orientacje: religijna i ateistyczna. Znaczy to, że zwolennicy którejś z nich uważają, iż są w posiadaniu istotnej prawdy, a swoich przeciwników mają za idiotów, których mogą co najwyżej łaskawie tolerować. A ponieważ taka postawa jest nader przykra i niepraktyczna, to ludzie, zamiast wytrwale dociekać prawdy, która w zakresie światopoglądów, w odróżnieniu od polityki, może być tylko jedna, bo tylko jedna jest optymalna relacja ludzi jako ludzi do pozostałej rzeczywistości - lekceważąco odnoszą się do tego centralnego-filozoficznego zagadnienia i cała filozofia przegrywa na rzecz wrogich rozumowi mitów, szczurzego wyścigu do najwyższych stanowisk, władzy, bogactw i dóbr konsumpcyjnych.


 

Najstarsza korporacja świata

Radosław S. Czarnecki

Kościół katolicki jest najstarszą, najdłużej działającą i najbardziej klasyczną (w sensie praktyki i metodyki funkcjonowania) korporacją w historii gatunku ludzkiego. To korporacja bezżennych mężczyzn zorganizowana w silnie feudalną i zhierarchizowaną strukturę, o wybitnie centralistycznym i patriarchalnym sposobie funkcjonowania, niosąca w sobie i w swej doktrynie elementy kultury z okresów dawno minionych.


 

Biblijny potop

Janusz Grzeczkowski

Największą i najstaranniej przebadaną przez archeologów osadą w Anatolii jest Catal Huyuk. Archeolodzy odsłonili 14 warstw budowlanych pochodzących z okresu 8250 a 7400 lat temu. Już w najstarszej warstwie występowała ceramika, co świadczy o tym, że ludność która zamieszkiwała w osadzie pochodziła z rejonu o rozwiniętej kulturze. Można zadać pytanie: kim byli ludzie reprezentujący tak rozwiniętą cywilizację i skąd pochodzili?


 

Pius XII w katolickich perspektywach

Michał Horoszewicz

Papież Pacelli przemawiał często: sam przygotowywał swe wystąpienia, starannie zapoznając się z problemami środowiska, do którego miał przemawiać. A przecież z jego imieniem zespoliło się „milczenie”. Można jednak przypuszczać, że znakomita większość tych, którzy operują owym „,milczeniem” – czy to podtrzymując je, czy też namiętnie kwestionując taki zarzut – nie jest świadoma tego, iż pierwszego złączenia Piusa XII z milczeniem dokonano po zaledwie dwóch miesiącach od elekcji: 5 maja 1939 r. w paryskim dwutygodniku „La Voltigeur” filozof Emanuel Mounier pod tytułem „Roztrząsając milczenia Piusa XII” rozważał postawę papieża w odniesieniu do dokonanej miesiąc wcześniej agresji Włoch na Albanię oraz do narodu hiszpańskiego wchodzącego w mroki frankizmu.


 

Wobec doświadczenia choroby

Stanisław Kubiak

W świecie szalejącego postępu kurczy się ludzka zdolność do godzenia się z własną skończonością. Rozchodzą się drogi pomiędzy medycyną, której emanacją są specjaliści, a chorymi, których najlepszym przedstawicielem jest starość. Lekarzom braknie czasu dla chorych, i także dla siebie, za to starość najczęściej choruje, jest na emeryturze i ma czasu w bród. Pierwsi pracują, jak dawni przodownicy pracy górniczej czy przędzalniczej, drudzy częściej zastanawiają się nad sobą i światem. I chcieliby jeszcze porządzić sobą samym, powstrzymując starzenie się: serca, nóg, płuc, tętnic, wątroby, nerek. I nerwów!


 

Racjonalny antagonizm

Józef Kabaj

Odkąd pamiętam, czyli od późnych lat czterdziestych (chodziłem wówczas do szkoły podstawowej), w szkole ścierały się ze sobą dwie orientacje: irracjonalno-konfesyjna, reprezentowana przez katechetę i posłuszną mu znaczną część ciała pedagogicznego (zwłaszcza nauczycieli polskiego i historii), z racjonalno-scjentystyczną, prezentowaną przez kierownika szkoły i paru nauczycieli opowiadających się za naukowym światopoglądem. Do tej drugiej grupy należeli najczęściej nauczyciele matematyki i przyrody. Tak samo było w połowie lat 50, przy czym głos Prawdy Objawionej brzmiał w szkołach raz ciszej, to znów mocniej (po Październiku 56), potem znowu ciszej (gdy władze państwowe usunęły katechezę ze szkół publicznych), aż po solidarnościowym przewrocie „religia” triumfalnie wróciła do tych jednostek kształcenia.


 

Chopina portret duszy z melancholią w tle

Jadwiga Sebesta

Spośród niezliczonych chorób duszy melancholia spoczywa majestatycznie na cokole sztuk jako jedna z muz, uwznioślona, otoczona chwałą mitu, a jej cierniowy laur uchodzi za oznakę geniuszu. Stan melancholii to jakby metafizyczny dreszcz przemijalności, odczucie metafizycznej wagi czasu będącego drugim imieniem rzeczy. Czarne słońce melancholii nie wschodzi i nie zachodzi, ale zawsze okolone chmurami rzuca cienie dosięgające najdalszych horyzontów myśli. Nostalgia spełnia się w czuwaniu ponad miarę i siły, w nasłuchiwaniu echa wszechświata, w natężeniu myśli aż po wycieńczenie zamiarem wejścia w istotę bytu, nade wszystko zaś w istotę piękna.


 

Praca w epoce postindustrialnej

Dionizy Tanalski

Minęły ponad dwa tysiące lat od czasów ostatecznego ukształtowania się pierwszych ksiąg Starego Testamentu, gdy chrześcijańska reformacja zakwestionowała biblijne przekleństwo ciążące na pracy i dostrzegła w niej wartości pozytywne. Gospodarka wymienna umożliwiła wycenianie ekonomicznej wartości człowieka (niewolnika, chłopa pańszczyźnianego, robotnika). Zaś od czasów Odrodzenia i reformacji, a zwłaszcza Oświecenia, rozpowszechnił się pogląd, że najbardziej wartościowy jest człowiek pracujący.  


 

W świecie dobra i zła

Mieczysław Michalik

Przypomnijmy na początku słowa Arystotelesa: „To bowiem jest właściwością człowieka – odróżniającą go o od innych stworzeń żyjących, że on jedyny ma zdolność rozróżniania dobra i zła, sprawiedliwości i niesprawiedliwości i tym podobnych; wspólnota zaś takich istot staje się podstawą rodziny i państwa”. Właśnie – ta zdolność wyróżnia człowieka, jest znamieniem jego człowieczeństwa, nadaje mu godność, oznacza jego wielkość. Zarazem wszakże stanowi podłoże dramatyzmu jego istnienia oraz podłoże jego poniżenia, przez zło wyrządzane z samowiedzą i celowo, także z przyjemnością i satysfakcją.


 

Pokój i demokracja

Maria Szyszkowska

Nie chcąc, z powodu egoizmu grupowego, rozwiązywać problemy dręczące społeczeństwo – „karmi się” je wzbudzaniem ostrej niechęci do wrogów wewnętrznych i zewnętrznych. Katastrofa prezydenckiego samolotu miała nas – w relacjach dziennikarzy – zespolić, podobnie jak wcześniej śmierć polskiego papieża. Z tym oczekiwaniem pozostają w sprzeczności pojawiające się od samego początku stwierdzenia w rodzaju „drugi Katyń” na określenie katastrofy. Tego rodzaju wypowiedź padła ze strony dwóch byłych prezydentów. Jest ponadto znamienne, że w Warszawie zawieszono wiele bilbordów przypominających o Katyniu oraz postanowiono utworzyć na Wawelu „kryptę katyńską”.